Koszmar w Czernikach. Ciała noworodków w piwnicy. Ojciec i córka przebywają w areszcie

2026-09-24 9:01

Proces dotyczący jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich lat na Kaszubach powoli dobiega końca. W piwnicy domu w Czernikach znaleziono ciała trojga noworodków, które zakopano w workach. W toku śledztwa ujawniono także kazirodcze relacje między ojcem i córką oraz wieloletnią przemoc w rodzinie. Na ławie oskarżonych znaleźli się Piotr G. i jego córka Paulina G. Proces wchodzi już w ostatnią fazę, a wyrok może zapaść jeszcze w tym roku.

Zbrodnia w Czernikach. Zbliża się finał głośnego procesu

Proces Piotra G. i jego córki Pauliny G., dotyczący zabójstw noworodków w Czernikach w gminie Stara Kiszewa na Kaszubach, znajduje się już na końcowym etapie. Na środę, 23 września 2026 roku, zgodnie z planem wyznaczono przesłuchanie ostatnich świadków.

- Po ich przesłuchaniu nastąpią czynności końcowe. Wyrok w tej sprawie powinien zostać wydany jeszcze w tym roku — poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku do spraw karnych, sędzia Mariusz Kaźmierczak.

Sprawę ujawniono we wrześniu 2023 roku. To właśnie wtedy na posesji w Czernikach śledczy dokonali makabrycznego odkrycia – w piwnicy znaleźli zakopane ciała trojga noworodków. Dwoje dzieci urodziła Paulina G., pozostająca w kazirodczym związku ze swoim ojcem, Piotrem G. Matką trzeciego noworodka jest natomiast druga córka mężczyzny. Po śmierci żony Piotr G. zaczął zmuszać do obcowania płciowego swoją starszą córkę. Gdy zaszła w ciążę i urodziła, zabił noworodka, ukrywając jego ciało pod podłogą. Przestraszona kobieta uciekła z rodzinnego domu. Następnie ojciec nawiązał kazirodczą relację z młodszą córką, Pauliną. Jak donosił "Super Express", w przeciwieństwie do reszty rodzeństwa, nad którym się znęcał, Paulinę traktował z wyjątkowymi względami. Codziennie zawoził ją i odbierał z pracy.

Paulina G. pracowała wówczas w cukierni w Starej Kiszewie. Jej koleżanki zaczęły podejrzewać, że 21-latka jest w ciąży. Kobieta starała się ją ukrywać pod luźnymi ubraniami, a w rozmowach ze współpracownicami zaprzeczała ich podejrzeniom.

W końcu jedna z koleżanek Pauliny G. zdecydowała się powiadomić organy ścigania. Podejrzenia dotyczące kazirodztwa w tej rodzinie pojawiały się jednak już znacznie wcześniej. Około 10 lat przed odkryciem ciał prokuratura sprawdzała, czy w domu nie dochodzi do tego rodzaju przestępstwa, ale prowadzone wtedy czynności nie pozwoliły ujawnić prawdy. Przełom przyniosła dopiero informacja dotycząca Pauliny G. Do policji dotarła wiadomość, że 21-latka była w ciąży, jednak później nikt nie widział dziecka. Po śmierci matki kobieta mieszkała wspólnie z ojcem i bratem.

Makabryczne znalezisko w piwnicy. Piotr G. i Paulina z zarzutami

Po zatrzymaniu i badaniach lekarskich nie było wątpliwości, że Paulina niedawno rodziła. Ta ekspertyza stała się podstawą do przeszukania posesji. To, co odkryli tam policjanci, przeszło ich najśmielsze wyobrażenia. Prace prowadzone przez funkcjonariuszy na posesji w Czernikach trwały dwa dni. W piwnicy domu, pod klepiskiem, odnaleziono szczątki trojga noworodków. Ciała znajdowały się w workach i zostały zakopane w ziemi. W trakcie poszukiwań śledczy wykorzystywali m.in. skaner 3D oraz psy tropiące.

Po odnalezieniu ciał zarzuty przedstawiono Piotrowi G. oraz jego 21-letniej wówczas córce Paulinie G. Mężczyzna został oskarżony o zabójstwo trojga dzieci i kazirodztwo. Paulina G. odpowiada natomiast za pomoc w zabójstwie dwojga noworodków poprzez akceptowanie tych czynów, a także za utrzymywanie kazirodczych stosunków z ojcem. Piotr G. został również oskarżony o wieloletnie znęcanie się nad dziesięciorgiem swoich dzieci. Jak ustaliła prokuratura, trwało ono od 1996 roku. Oboje pozostają w areszcie od 15 września 2023 roku. Grozi im dożywocie.

Rodzina G. żyła w jednorodzinnym domu w Czernikach, niewielkiej wsi w gminie Stara Kiszewa na Kaszubach. Żona Piotra G. zmarła w 2008 roku, a dwanaścioro ich dzieci pozostało wtedy pod opieką ojca. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna przez lata współżył ze swoimi córkami, a troje noworodków urodzonych z tych relacji zamordował bezpośrednio po narodzinach. Prokuratura ustaliła ponadto, że przez co najmniej 19 lat Piotr G. znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoimi dziećmi, współżył z nastoletnią córką, a inną córkę kilkukrotnie zgwałcił.

Proces o zabójstwa niemowląt utajniony. Wcześniej zapadł inny wyrok

W październiku 2025 roku Sąd Okręgowy w Gdańsku, ze względu na charakter zarzutów stawianych oskarżonym, zdecydował o całkowitym utajnieniu sprawy. Od tamtej pory rozprawy toczą się za zamkniętymi drzwiami. W pierwszym procesie Piotr G. został skazany na 3,5 roku więzienia za znęcanie się nad córką Pauliną i gwałcenie jej. Sąd przyznał również pokrzywdzonej 10 tys. zł nawiązki.

- Odrębne prowadzenie tych spraw wynika z faktu, że Paulina G. była w ocenie prokuratora zarówno współsprawcą, jak i ofiarą działań Piotra G. Nie jest możliwe występowanie w tej samej sprawie w charakterze osoby oskarżonej i pokrzywdzonej, stąd konieczność odrębnego prowadzenia tych postępowań - wyjaśnił sędzia Kaźmierczak.

RZECZNICZKA ZABIERANIA DZIECI! "BĘDĄ MIAŁY TRAUMĘ DO KOŃCA ŻYCIA" | Super Ring