Koniec morderczej walki z ogniem w fabryce aerozoli. Śledczy wchodzą na zgliszcza

2026-06-23 6:44

Po upływie blisko 34 godzin ostatecznie sfinalizowano działania gaśnicze na terenie zakładu produkującego aerozole w podusteckim Charnowie. Opanowany obszar został oficjalnie przekazany funkcjonariuszom ze Słupska, a zagadkę powstania ognia będzie teraz rozwiązywać prokuratura. Żywioł strawił ogromną część przemysłowego obiektu, ale szczęśliwie obyło się bez osób poszkodowanych.

Ciężarówka strażacka na pierwszym planie, za nią gęsty, ciemny dym unoszący się nad płonącą fabryką aerozoli w Charnowie. W tle widać strażaków w akcji i wozy gaśnicze. Więcej o walce z żywiołem przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Ochotnicza Straż Pożarna w Damnicy/ Materiały prasowe

Pożar fabryki w Charnowie. Strażacy walczyli z żywiołem przez 34 godziny

Zmagania z potężnym żywiołem w zakładzie produkującym aerozole na terenie gminy Ustka oficjalnie dobiegły końca po niemal 34 godzinach wytężonej pracy. W poniedziałek, 22 czerwca w godzinach wieczornych, teren pogorzeliska został ostatecznie przekazany funkcjonariuszom policji, co oficjalnie potwierdził rzecznik pomorskich strażaków młodszy aspirant Dawid Westrych. Ostatnie tlące się jeszcze zarzewia ognia udało się definitywnie stłumić tuż po godzinie 22.00.

Dramat rozpoczął się w minioną niedzielę krótko przed godziną 13. W najbardziej krytycznym momencie akcji z niszczycielskimi płomieniami zmagało się aż 60 zastępów strażackich z jednostek ochotniczych oraz zawodowych. Bardzo groźna sytuacja wymusiła pilną ewakuację 20 mieszkańców pobliskich gospodarstw oraz ośmiu pracowników przebywających na terenie samego zakładu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł żadnych obrażeń.

Chociaż główny front pożaru udało się zatrzymać jeszcze w niedzielny wieczór, ratownicy przez kilkanaście następnych godzin musieli mozolnie dogaszać ukryte w trudno dostępnych miejscach zarzewia. Rozwój sytuacji z powietrza stale monitorowano przy użyciu bezzałogowych dronów, a strażacy pracowali w specjalistycznych aparatach chroniących drogi oddechowe.

Fotografie dokumentujące działania strażaków poniżej galerii.

Śledztwo po pożarze w Charnowie. Prokuratura szuka przyczyn katastrofy

Wyjaśnianiem dokładnych okoliczności tego gigantycznego pożaru zajmie się teraz słupska Prokuratura Okręgowa. Prowadzone postępowanie ma sprawdzić, w jaki sposób doszło do sprowadzenia zagrożenia dla mienia o tak wielkich rozmiarach. Oprócz tego śledczy zamierzają wnikliwie przeanalizować ewentualny negatywny wpływ toksycznego dymu oraz samej akcji ratowniczej na lokalne środowisko naturalne.

Szczegółowe oględziny całkowicie zniszczonego terenu zaplanowano najwcześniej na zbliżającą się środę. W poszukiwaniu jakichkolwiek śladów pogorzelisko będą skrupulatnie przeczesywać policjanci w towarzystwie prokuratora oraz powołanego biegłego specjalizującego się w dziedzinie pożarnictwa. 

Z pierwszych, wstępnych szacunków służb ratowniczych wynika, że płomienie doszczętnie pochłonęły blisko sześć tysięcy metrów kwadratowych głównej hali produkcyjnej i przylegającej do niej infrastruktury. Według aktualnych ocen całkowitemu zniszczeniu uległa ponad połowa potężnego kompleksu przemysłowego. W fabryce zatrudnienie znajdowało do tej pory około 400 pracowników.