Kierowca białego Fiata kluczowym tropem w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek! Były śledczy ujawnia swoją hipotezę

2026-02-03 11:58

Po niemal 16 latach od zaginięcia Iwony Wieczorek policja ujawnia nowy, zaskakujący trop. Śledczy z Archiwum X ponownie skupili się na białym Fiacie Cinquecento, który w dniu zaginięcia był widziany w rejonie Parku Reagana i poruszał się trasą przez Rumię, Redę i okolice Pucka. Funkcjonariusze nie ukrywają, że kierowca tego auta może posiadać informacje kluczowe dla rozwiązania jednej z najbardziej tajemniczych spraw w Polsce. To prawdopodobnie nie jest pojazd sprawcy, a kluczowego świadka – zwraca uwagę były śledczy. Szczegóły poniżej.

Kierowca białego Fiata kluczowym tropem w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek! Były śledczy ujawnia swoją hipotezę

i

Autor: Archiwum prywatne; KSP/ Materiały prasowe

Policja apeluje! Rozpoznajesz ten samochód? Może pomóc w sprawie Iwony Wieczorek

17 stycznia 2026 roku Komenda Stołeczna Policji wydała nowy komunikat, który może mieć kluczowe znaczenie dla rozwiązania zagadki zaginięcia Iwony Wieczorek sprzed niemal 16 lat. Funkcjonariusze stołecznego Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, działając wspólnie z prokuraturą, ponownie zwrócili uwagę opinii publicznej na konkretny wątek związany z pojazdem.

Z informacji przekazanych przez funkcjonariuszy wynika, że istotny związek ze sprawą może mieć kierowca białego Fiata Cinquecento. Pojazd ten był widziany 17 lipca 2010 roku o godzinie 5:07 w Gdańsku, w rejonie Parku Reagana. Śledczym udało się ustalić trasę przemieszczania się samochodu – auto jechało przez Rumię, Redę oraz okolice Pucka.

Policja zaznacza, że wszelkie informacje dotyczące tego pojazdu oraz osoby, która nim kierowała, mogą mieć kluczowe znaczenie dla rozwikłania sprawy zaginięcia kobiety sprzed 16 lat. Funkcjonariusze apelują o kontakt do wszystkich, którzy posiadają jakąkolwiek wiedzę na temat tego samochodu.

Zaginięcie Iwony Wieczorek: Ostatnie chwile i SMS-y przed zniknięciem

Przypomnijmy, że 19-letnia (wówczas) Iwona Wieczorek zaginęła w lipcu 2010 roku. Młoda kobieta wracała pieszo nad ranem z dyskoteki do swojego mieszkania w Sopocie. Wcześniej doszło do kłótni ze znajomymi, jednak do dziś nikt z nich nie potrafi jednoznacznie wskazać, czego dokładnie dotyczył konflikt.

Jakiś czas po zgłoszeniu zaginięcia zabezpieczono nagrania z miejskiego monitoringu, które pozwoliły odtworzyć w przybliżeniu trasę jej powrotu do domu. O godzinie 4.12 kamera zarejestrowała Iwonę przy wejściu na plażę nr 63 w gdańskim Jelitkowie. To ostatni znany zapis z jej udziałem. Co istotne, miejsce to znajduje się niedaleko jej mieszkania. Mimo to kobieta nigdy do niego nie dotarła.

Autorzy wydanej niedawno książki „Zaginiona Iwona Wieczorek. Koniec kłamstw” (wyd. Wielka Litera) zwracali uwagę na dodatkowe, z pozoru niemające kluczowego dla sprawy, wątki. Jak wyjaśniała w podcaście „Półka z książkami” Marta Bilska, współautorka publikacji, na trasie powrotu Iwony odbywało się także ognisko — druga impreza, na którą była zaproszona. Było to przyjęcie urodzinowe jednego z kolegów.

Autorzy podkreślają, że Iwona ostatecznie nie pojawiła się na tym spotkaniu, ponieważ zdecydowała się wyjść do Dream Clubu z inną grupą znajomych. Na ognisko poszła natomiast jej bliska koleżanka. Choć spotkanie zakończyło się jeszcze przed zarejestrowanym na kamerach przemarszem Iwony, z zeznań oraz analiz billingów wynika, że część uczestników nadal przebywała w okolicy.

Z tych samych danych wiadomo również, że Iwona próbowała się z nimi skontaktować. Wysyłała SMS-y do znajomych, którzy byli obecni na ognisku. Niedługo później jej telefon się rozładował.

Kierowca białego Fiata. Kluczowy świadek czy sprawca w sprawie Iwony Wieczorek?

Wątek samochodu, który w tym roku został przedstawiony przez policję jako kluczowy w sprawie, znalazł się na tapecie w 2024 roku. W tamtym czasie śledczy ponownie wrócili do sprawy, analizując nowe tropy i wątki. Policja opublikowała wówczas w internecie nieznane wcześniej nagrania z monitoringu i raz jeszcze zwróciła się do społeczeństwa z prośbą o pomoc. Funkcjonariusze gromadzili kolejne ślady oraz relacje świadków. Widoczny na nagraniach, wspomniany wcześniej, biały fiat Cinquecento stał się nowym elementem śledztwa, który na nowo ożywił fora internetowe i teorie dotyczące zaginięcia Iwony.

Jak zauważają internauci, gdyby pojazd należał do sprawcy, musiałby on być osobą obcą dla Iwony (samochód nie był bowiem związany z żadnym z jej znajomych). Sama zbrodnia musiałaby zostać natomiast wcześniej zaplanowana. Zdaniem wielu taka wersja wydarzeń nie do końca pasuje do całości sprawy.

Podobną opinię wyraził Marek Dyjasz, były dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji, w rozmowie z portalem Goniec. Zwrócił on uwagę, że skoro Archiwum X tak mocno zainteresowało się tym pojazdem, musi on mieć istotne znaczenie dla śledztwa. Jednocześnie Dyjasz wyklucza, by auto należało do sprawcy. Jego zdaniem bardziej prawdopodobne jest, że należało do świadka, który może okazać się kluczowy dla dalszego wyjaśniania sprawy.

Jak podkreślił, samochód mógł należeć do osoby, która nawet nie zdaje sobie sprawy, że posiada informacje istotne dla śledztwa. Biorąc pod uwagę, że właściciel tego pojazdu (będący nim w 2010 r.) po dziś dzień nie zgłosił się na policję, istnieje duże prawdopodobieństwo, iż nie wie on, że jest poszukiwany. Niewykluczone więc, że była to osoba pracująca sezonowo latem 2010 roku w jednym z nadmorskich lokali lub innych punktów, która po zakończeniu wakacji po prostu wróciła do domu. Nie wykluczone, że był to obcokrajowiec – zwraca uwagę Dyjasz.

Marek Dyjasz z szokującą hipotezą: Czy Iwona Wieczorek była w ciąży?

Były dyrektor Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji już w 2023 roku w rozmowie z Polską Agencją Prasową zwracał uwagę, że w śledztwie należy się przyjrzeć bliżej znajomym kobiety. Z zaginięciem Iwony Wieczorek łączone są nazwiska Patryka G. oraz Pawła P. Pierwszy z nich miał być byłym partnerem zaginionej. Z kolei drugi – mężczyzną z którym zaczęła się spotykać, choć nie byli parą, a Iwona raczej nie darzyła go głębszymi uczuciami.

- Pamiętajmy, że te dzieciaki miały wtedy po 19 lat. Co oni wiedzieli o ukryciu, pozbyciu się ciała, żeby policja go nie odnalazła? Z tych spraw, z którymi miałem kontakt jako policjant, gdzie występowały młode osoby jako sprawcy, proszę mi wierzyć, że bardzo szybko te sprawy wychodziły – powiedział w 2023 roku.

Inspektor Marek Dyjasz zaprezentował też własną hipotezę, według której Iwona Wieczorek mogła być w ciąży. Jego zdaniem komuś mogło szczególnie zależeć na ukryciu ciała, ponieważ odnalezienie zwłok ujawniłoby wówczas ewentualną ciążę. W takiej sytuacji podejrzenia naturalnie skierowałyby się na osoby, spośród których znalazłaby się jedna, z którą mogła nawiązać bliższą relację.

- To jest moja wersja, ale nie podparta na razie niczym, bo nie mamy zwłok. Mam w głowie teorię, że ktoś mógł mieć zbyt dużo do stracenia, gdyby wyszło, że ona ma z nim dziecko – stwierdził wówczas.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Rozmowa Muratora: Pęknięty balkon – co zrobić z pękniętym balkonem?
Źródło: Kierowca białego Fiata kluczowym tropem w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek! Były śledczy ujawnia swoją hipotezę