Gigantyczna rezydencja powstaje w Alpach. Cena za sezon to fortuna

2026-02-27 9:10

Rynek ekskluzywnych nieruchomości wstrzymał oddech, bo w szwajcarskich Alpach rośnie prawdziwy gigant. Chalet Oberbort w Gstaad ma zdefiniować pojęcie luksusu na nowo, oferując standard dostępny tylko dla najbogatszych ludzi globu. Astronomiczna kwota, jaką trzeba będzie zapłacić za wynajem w szczycie sezonu, przyprawia o zawrót głowy.

Chalet Oberbort

i

Autor: Alpine Wooden House Near Mittenwald/ Shutterstock

W samym centrum malowniczych Alp w Szwajcarii realizowane jest przedsięwzięcie, które wywołuje ogromne emocje w branży luksusowych posiadłości. Mowa o Chalet Oberbort, wznoszonym w renomowanym kurorcie Gstaad. Projekt ten, aspirujący do miana największej alpejskiej rezydencji na globie, dedykowany jest wąskiej grupie multimiliarderów. Klienci docelowi to osoby, dla których liczy się nie tylko rekordowa powierzchnia, ale przede wszystkim absolutna dyskrecja oraz standardy hotelowe w prywatnym wydaniu.

Prestiżowa lokalizacja w Gstaad przyciąga elity

Szwajcarskie Gstaad od dekad utrzymuje status jednego z najbardziej elitarnych ośrodków narciarskich na Starym Kontynencie. To właśnie tutaj wypoczywają koronowane głowy, legendy kina oraz rekiny światowego biznesu. Nowa inwestycja powstaje w dzielnicy Oberbort, powszechnie uważanej za najdroższą strefę kurortu. Lokalizacja ta łączy w sobie dwa kluczowe atuty: bezpośrednie wyjście na narciarskie trasy oraz bliskość luksusowych butików i lokali gastronomicznych odznaczonych gwiazdkami Michelin.

Niesamowite udogodnienia w Chalet Oberbort

Skala luksusu w tym miejscu jest trudna do wyobrażenia, a kompleks składać się będzie z trzech zintegrowanych segmentów. Część mieszkalna zaoferuje gościom aż 19 pokoi wyposażonych w prywatne garderoby i łazienki, a także osiem niezależnych apartamentów. Inwestor zadbał również o osobny obiekt dla obsługi, która ma być dostępna 24 godziny na dobę. Drugim filarem rezydencji jest gigantyczna strefa wellness zajmująca powierzchnię 1,5 tysiąca metrów kwadratowych. W jej skład wejdą między innymi:

  • dwa baseny termalne wzbogacone o naturalną formację skalną,
  • tradycyjna łaźnia turecka oraz sauna w stylu alpejskim,
  • strefa schładzania z natryskami śnieżnymi i basenem z lodowatą wodą,
  • ekskluzywne gabinety przeznaczone do zabiegów kosmetycznych i masaży.

Trzeci segment posiadłości został w całości przeznaczony na rozrywkę i organizację wystawnych przyjęć. Przyszli rezydenci będą mogli korzystać z prywatnego kina o najwyższym standardzie, profesjonalnego symulatora Formuły 1 oraz kręgielni. W planach uwzględniono także parkiet do tańca, bibliotekę, galerię sztuki oraz bogato wyposażoną piwniczkę z winami wraz z salą degustacyjną i humidorem na cygara.

Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.

Polskie hotele z kluczami Michelina

Inwestycja Unica Capital stawia na dyskrecję

Mimo rekordowych rozmiarów, twórcy projektu zapewniają, że ich celem nie jest tani blichtr czy ostentacja. Filozofia budynku wpisuje się w specyficzny klimat Gstaad, gdzie bogactwo lubi ciszę, a nadrzędną wartością pozostaje ochrona prywatności gości. Za realizację odpowiada firma Unica Capital, będąca ekspertem na rynku nieruchomości ultraluksusowych.

Koszt wynajmu alpejskiej willi

Zgodnie z harmonogramem, pierwsi goście przekroczą progi tej niezwykłej posiadłości w 2028 roku. Ceny pobytu są jednak równie spektakularne, co sam budynek. Jak donosi serwis G.pl, za wynajęcie całej willi na sezon zimowy trzeba będzie zapłacić 6 milionów euro, co w przeliczeniu daje kwotę przekraczającą 250 milionów złotych. Jeszcze większe wrażenie robi stawka za rezerwację roczną, która wynosi 18 milionów euro, czyli ponad 760 milionów złotych.