Gazeta z 1922 roku przewidziała współczesne lata. Niektóre prognozy szokują trafnością

2026-03-01 3:51

Edukacja prowadzona przez ekrany, zmierzch prasy drukowanej, pełne równouprawnienie kobiet, ale też powszechna prohibicja i zaledwie dwugodzinny dzień pracy – takie wizje snuto sto lat temu. Dziennikarze „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” w 1922 roku zapytali ówczesnych ekspertów o świat za cały wiek. Sprawdzamy, które z tych futurystycznych scenariuszy stały się naszą codziennością, a które okazały się jedynie pobożnym życzeniem.

Wizjonerzy sprzed 100 lat przewidzieli naszą przyszłość! Mówili o edukacji zdalnej i nie tylko

i

Autor: Narodowe Archiwum Cyfrowe, "Ilustrowany Kurier Codzienny" nr 15,1922 r./ Materiały prasowe

Wizje przyszłości w „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”

Rozważania na temat tego, jak będzie wyglądać życie za sto lat, towarzyszą ludzkości od zawsze. Dziś myślimy o wszechobecnej sztucznej inteligencji, inżynierii genetycznej czy odnawialnych źródłach energii, zastanawiając się, co z tego przetrwa próbę czasu. My jednak mamy ten przywilej, że możemy zweryfikować oczekiwania naszych przodków. W archiwach zachował się numer „Ilustrowanego Kuriera Codziennego” z 1922 roku, w którym opublikowano tekst poświęcony wizji świata w roku 2022. Autorzy przytoczyli opinie ówczesnych ekspertów, którzy próbowali przewidzieć, jak będzie wyglądać nasza współczesność. Okazuje się, że w wielu kwestiach ich intuicja była zaskakująco precyzyjna.

Edukacja zdalna i koniec prasy. Proroctwo Davida Griffitha

Jednym z najbardziej trafnych przeczuć wykazali się specjaliści wieszcząc upadek tradycyjnego druku. Już w 1922 roku zakładano, że papierowe wydania gazet i książek zostaną wyparte przez obraz wyświetlany na ekranie kinematograficznym. Dziś, w dobie powszechnych tabletów, czytników e-booków i serwisów streamingowych, te słowa brzmią wręcz proroczo.

- Pan Griffith - "król kinematografu", oświadczył: "Za sto lat książki i gazety nie będą się już drukować. Ukazywać się one będą na ekranie kinematograficznym. Edukacja odbywać się będzie przy pomocy ekranu. Istnieć będą wówczas szkoły-kina i kina-biblioteki" - czytamy.

Trudno nie zauważyć uderzających podobieństw do dzisiejszych realiów. Choć rynek wydawniczy wciąż funkcjonuje, to media newsowe niemal w całości przeniosły się do Internetu, a smartfon stał się naszym głównym oknem na świat. Co więcej, Griffith trafnie przewidział rozwój nauczania na odległość. Koncepcja „szkoły-kina” to nic innego jak zapowiedź e-lekcji na platformach takich jak Teams czy Zoom, które w ostatnich latach stały się naszą codziennością.

Równouprawnienie kobiet i planowanie rodziny według Margaret Sanger

Kolejne trafne prognozy dotyczyły sfery społecznej i pozycji kobiet. Eksperci sprzed wieku przewidywali zmiany w modelu rodziny oraz świadome planowanie potomstwa, co miało przełożyć się na jakość relacji małżeńskich.

- Miss Margaret Sanger, promotorka ruchu "kontrolowanego przetwarzania się", pisze: "Kontrola generacyi ludzkiej będzie stanowiła część edukacji kobiet. Wynikiem tego będzie większy rozwój intelektualny kobiety i większe szczęście małżeńskie, gdyż "miesiąc miodowy" trwać będzie kilka lat i przed urodzeniem pierwszego dziecka, małżonkowie będą mieli czas na poznanie się i zorganizowanie" - czytamy.

Głos zabrała również Mary Garret Hay, kierująca klubem wyborczym kobiet w Nowym Jorku, która była pewna nadchodzących zmian w równouprawnieniu:

- Kobieta będzie pod każdym względem równa mężczyźnie. Wypełniać ona będzie zadania, do których jest najbardziej ukwalifikowana, a starania, jakimi teraz otacza rodzinę, będą ogromnie uproszczone przez wynalazki i współdziałanie męża.

Patrząc na obecną sytuację, trudno odmówić tym słowom słuszności. Kobiety są aktywne na rynku pracy, zajmują eksponowane stanowiska i posiadają pełnię praw publicznych. Zmienił się także model zakładania rodziny – pary coraz częściej decydują się na późniejsze rodzicielstwo, stawiając najpierw na stabilizację i wzajemne poznanie się. Równouprawnienie oraz partnerski model związku, o których marzono sto lat temu, stały się współczesnym standardem cywilizacyjnym.

Dwugodzinny dzień pracy i prohibicja. Pomyłki inżyniera Polakowa

Nie wszystkie futurystyczne wizje okazały się jednak celne. Część hipotez, jak te głoszone przez inżyniera Waltera N. Polakowa, minęło się z prawdą – węgiel i ropa nie zniknęły, a energia radioaktywna nie jest powszechnie używana w domach. Nie doczekaliśmy się również antygrawitacyjnych pojazdów. Najbardziej bolesna z perspektywy pracownika jest jednak pomyłka dotycząca czasu pracy.

- Dzięki postępom dokonanym przez techników, dzień pracy, który przed stu laty wynosił szesnaście godzin na dobę, a który dzisiaj (w 1922 - red.) wynosi osiem godzin, będzie za sto lat wynosił tylko dwie godziny.

Równie nietrafiona okazała się prognoza W. H. Andersona, dyrektora Ligi antyalkoholowej, który wieszczył nadejście ery całkowitej trzeźwości.

- W 2022 roku alkohol zupełnie zniknie z powierzchni ziemi. Tylko kilku rzadkich degeneratów spożywać będzie pokryjomu to, co świat uważać będzie wówczas za truciznę.

Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te marzenia. Trunki są powszechnie dostępne w sklepach i restauracjach, a w niektórych krajach można je spożywać nawet w miejscach publicznych. Niestety, zamiast pracować dwie godziny dziennie, wciąż spędzamy w firmach znacznie więcej czasu, a "trucizna" Andersona ma się świetnie.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
BARTOSZEWICZ KPI: JEDNI JUŻ DZIELĄ STOŁKI, DRUDZY KASĘ Z SAFE | Poranny Ring