Po deszczowym triathlonie w Szemudzie i wymagającym pogodowo Lubkowie finał przyniósł zawodnikom zupełnie inne warunki. Było pochmurno, bez upału i przede wszystkim bez deszczu. Pogoda pozwalała skupić się na ściganiu, a szybkie trasy sprzyjały mocnym wynikom.
Centrum zawodów ponownie znajdowało się na Stadionie Miejskim w Pucku. Tutaj zlokalizowana była meta, strefa finishera i główne miejsce spotkań zawodników, ich rodzin oraz kibiców. Wielu uczestników po własnym starcie nie spieszyło się do domu. Zostawali na stadionie, rozmawiali, gratulowali sobie wyników i dopingowali tych, którzy wciąż byli na trasie.
Puck sprzyjał szybkiemu ściganiu
Rywalizacja rozpoczęła się od pływania w Zatoce Puckiej. Po wyjściu z wody zawodnicy ruszali na szybką trasę rowerową, poprowadzoną po zamkniętych dla ruchu drogach, a następnie na bieg.
Warunki okazały się niemal stworzone do mocnego finału sezonu. Brak upału pozwalał utrzymać wysokie tempo, a na mecie regularnie pojawiały się informacje o kolejnych rekordach życiowych. Dla części zawodników był to finał całego sezonu startowego, dla innych pierwszy ukończony triathlon i początek zupełnie nowej sportowej historii.
Ogromną rolę odegrali również mieszkańcy Pucka i okolic. Kibice pojawiali się w różnych punktach trasy, bili brawo, krzyczeli i motywowali zawodników niezależnie od miejsca w klasyfikacji. Uczestnicy po zawodach podkreślali, że szczególnie na ostatnich kilometrach taki doping naprawdę pomagał wykrzesać z siebie jeszcze trochę energii.
Filip Zaborowski zamknął cykl trzecim zwycięstwem
Jedną z najciekawszych historii tegorocznego STONE TRI TOUR napisał Filip Zaborowski ze Szczecina. Olimpijczyk z Rio 2016 jeszcze przed tym sezonem startował w zawodach STONE TRI & RUN w formule aquabike, a w lipcu w Szemudzie po raz pierwszy zdecydował się na pełny triathlon. Debiut zakończył wygraną na dystansie MEGA, w Lubkowie poprawił swój wynik, a w Pucku po raz trzeci z rzędu jako pierwszy przekroczył linię mety. Komplet trzech zwycięstw dał mu również triumf w klasyfikacji generalnej STONE TRI TOUR 2026 na dystansie MEGA.
W Pucku za Zaborowskim finiszowali Wojciech Parcheta z Koszalina oraz Jakub Chmielewski z Gdańska. Wśród kobiet na dystansie MEGA zwyciężyła Magdalena Szymkowicz z Gdańska, przed Karoliną Cieśnik z Grudziądza i Martą Tokarz z Gdyni.
Debiutanci obok stałych bywalców
Na starcie PGK Triathlon Puck pojawiło się wiele znajomych twarzy z poprzednich zawodów STONE TRI & RUN, ale również osoby, które dopiero zaczynały swoją przygodę z triathlonem. Do Pucka przyjechali uczestnicy z różnych części Polski, między innymi z Warszawy, Wrocławia, Kielc czy Rybnika.
Dla osób szukających łagodniejszego wejścia w świat triathlonu przygotowano dystans MINI. Krótsze pływanie, jazda na rowerze i bieg pozwalały poznać wszystkie elementy tej dyscypliny w bardziej dostępnej formule. Najszybszy okazał się Piotr Czarnecki z Pruszcza Gdańskiego.
Nie dla wszystkich najważniejszy był jednak wynik. Na mecie równie dużo radości było wśród tych, którzy walczyli o podium, jak i tych, którzy po raz pierwszy w życiu ukończyli triathlon.
Najlepsi finału STONE TRI TOUR
Na dystansie SPRINT najszybszy był Jakub Wernerowski z Wejherowa. Drugie miejsce zajął Hubert Głowicki z Gdańska, a trzecie Jakub Dłutkowski z Rumi.
Wśród kobiet zwyciężyła Pola Zasada z Pucka, przed Agatą Staniek z Mogilna oraz Moniką Ożarowską z Gdańska.
W rywalizacji AQUABIKE najlepsi okazali się Piotr Suwara z Gdańska oraz Katarzyna Bejnar z Gdyni.
Dzieci przejęły stadion
Sportowe emocje nie skończyły się wraz z finiszem dorosłych. Na Stadionie Miejskim wystartowali także najmłodsi uczestnicy AQUATHLONU i KIDS RUN. Wszyscy finiszowali na tej samej mecie co pozostali zawodnicy, przy głośnym dopingu rodziców, kibiców i uczestników imprezy. Na dzieci i młodzież czekały pamiątkowe medale, a ich radość pięknie dopełniła rodzinnej atmosfery całego dnia.
Trzy przystanki, trzy zupełnie różne historie
PGK Triathlon Puck zamknął tegoroczny STONE TRI TOUR, a każdy z trzech przystanków napisał własną historię. W Szemudzie zawodnicy mierzyli się z ulewnym deszczem, chłodem i mokrą trasą. Lubkowo przywitało ich falą na Jeziorze Żarnowieckim, wiatrem i zmienną pogodą. Puck na finał zaoferował szybkie ściganie, sprzyjające warunki i mnóstwo kibiców, którzy od rana współtworzyli atmosferę wydarzenia.
Były nowe rekordy życiowe, debiuty, walka o podium i o końcowe miejsca w cyklu. Przede wszystkim jednak był to dzień pełen sportowej radości. Po przekroczeniu mety zamiast pośpiechu dominowały rozmowy, gratulacje i wspólne przeżywanie ostatniego triathlonowego startu sezonu.
Triathlonowy sezon dobiegł końca, ale przed społecznością STONE TRI & RUN jeszcze jedno ważne spotkanie. 27 listopada o godz. 18:00 w PZS Kłanino odbędzie się Gala Finałowa STONE TRI & RUN 2026. Podczas uroczystego zakończenia sezonu podsumowany zostanie zarówno STONE TRI TOUR, jak i Pucka Triada Biegowa 2026, a najlepsi zawodnicy klasyfikacji generalnych obu cykli odbiorą swoje nagrody.
Organizatorem PGK Triathlon Puck 2026 jest Stowarzyszenie STONE TRI & RUN.