Dramatyczna walka z żywiołem na Pomorzu. 90 procent zakładu w zgliszczach

2026-08-15 21:51

Ponad 200 strażaków i niemal 60 zastępów bierze udział w walce z ogromnym pożarem Zakładu Zagospodarowania Odpadów w Chlewnicy w powiecie słupskim. Sytuacja nadal jest poważna, a ognia nie udało się jeszcze opanować. Jak przekazał w sobotę wieczorem pomorski komendant PSP nadbryg. Jacek Niewęgłowski, siedmiu strażaków potrzebowało pomocy medycznej na miejscu. Jeden z druhów OSP skręcił natomiast nogę i został przewieziony do szpitala.

Strażak gasi pożar zakładu w Chlewnicy. Na miniaturze płonąca sterta odpadów. O akcji przeczytasz na Eska Trójmiasto.
Autor: Gmina Potęgowo/ Materiały prasowe

Pożar w Chlewnicy. Ponad 200 strażaków w akcji

Pożar wybuchł w sobotę około godz. 12.30 w Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Chlewnicy, zajmującym się przetwarzaniem odpadów komunalnych i budowlanych. Alarm podniosła ochrona zakładu, która powiadomiła służby o pojawieniu się ognia.

Strażakom wciąż nie udało się opanować żywiołu. Ogień objął cztery hale zajmujące łącznie około 5 tys. m kw., a także budynek biurowy i pryzmę pozostałości po sortowaniu odpadów. W pobliżu płonącego zakładu nie ma zabudowań mieszkalnych.

Podczas wieczornego briefingu nadbryg. Jacek Niewęgłowski poinformował, że w działaniach uczestniczy już ponad 200 strażaków oraz blisko 60 zastępów straży pożarnej.

W trakcie wielogodzinnej akcji siedmiu strażaków potrzebowało pomocy medycznej. Została im ona udzielona na miejscu i nie było konieczności przewożenia ich do szpitala. Ratownicy nadal obserwują ich stan. Hospitalizacji wymagał natomiast druh OSP, który podczas pracy w punkcie poboru wody doznał urazu nogi.

Na terenie prowadzonych działań pozostaje także strażacki ambulans. Ratownicy medyczni zapewniają pomoc uczestnikom akcji, którzy potrzebują m.in. nawodnienia, posiłku oraz chwili odpoczynku.

Obecnie jednym z głównych zadań strażaków jest dogaszanie pryzm odpadów wewnątrz płonących hal. W dalszej części akcji do pracy ma zostać wykorzystany ciężki sprzęt, który umożliwi wywożenie odpadów i dotarcie do znajdujących się głębiej zarzewi ognia.

- Będziemy przystępować do wywożenia ciężkim sprzętem - koparkami, ładowarkami – odpadów z hal, by dotrzeć do potencjalnych źródeł pożaru wewnątrz hal. Prowadzimy też działania na zewnątrz, na hałdzie, gdzie też składowane są odpady. Tam działania koncentrują się na zabezpieczeniu ewentualnych źródeł pożaru, by nie rozprzestrzenił się na pobliski las – przekazał komendant.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?

Walka z pożarem będzie trwała jeszcze wiele godzin. Strażacy przewidują, że działania na miejscu będą prowadzone co najmniej do niedzielnego poranka.

Pożar w powiecie słupskim. Zniszczone 90 proc. obiektu, gmina wydaje apel

W rejonie objętym pożarem cały czas prowadzone są pomiary jakości powietrza. Odpowiada za nie specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego z Gdyni. Według informacji przekazanych przez komendanta PSP obecnie nie występuje zagrożenie dla zdrowia mieszkańców gminy Potęgowo. Mimo to zalecane jest ograniczenie czasu spędzanego na zewnątrz.

Ze względu na rozmiary pożaru władze gminy Potęgowo wydały wcześniej specjalny komunikat dotyczący bezpieczeństwa mieszkańców.

- Ze względów bezpieczeństwa apelujemy do mieszkańców o zamknięcie okien i drzwi oraz ograniczenie przebywania na zewnątrz, szczególnie w miejscach, w których wyczuwalny jest dym - napisano we wpisie na portalu Facebook.

Władze gminy poprosiły ponadto mieszkańców, aby trzymali się z dala od terenu objętego pożarem i nie utrudniali służbom prowadzenia akcji.

Ogromne zapotrzebowanie na wodę podczas gaszenia pożaru może przełożyć się również na utrudnienia dla mieszkańców. W Potęgowie, Nowym Skórowie, Darżynie oraz Darżynku możliwe są czasowe przerwy w dostawie wody, a także obniżenie ciśnienia w sieci.

- To koszmarny dzień dla gminy Potęgowo, dla firmy, dla 100 pracowników i ich rodzin. Mam nadzieję, że zakład uda się odbudować. (…)Na tyle, na ile pozwala nam prawo będziemy chcieli skierować pomoc dla firmy i jej pracowników – powiedział na wieczornym briefingu wójt Potęgowa Dawid Litwin.

Wstępna skala zniszczeń jest ogromna. Jak ocenił wójt Potęgowa, pożar strawił około 90 proc. zakładu.

Tak źle jeszcze nie było! Rekordowo niski stan Wisły w Fordonie