Lód na Bałtyku to pułapka! Tak zachowują się nieodpowiedzialni mieszkańcy i turyści
Zamarznięte stawy czy jeziora kuszą spacerowiczów. Wielu z nich urządza sobie tam spontaniczne lodowisko. Na początku lutego władze Gdańska podjęły decyzję o zamknięciu Motławy. Była to reakcja na popisy mieszkańców i turystów, którzy publikowali w internecie selfie oraz nagrania pokazujące, jak masowo bawią się na zamarzniętym akwenie, a co za tym idzie - narażają się na niebezpieczeństwo.
- To ok. 60 takich tabliczek wzdłuż Motławy, prawie na całej jej długości od Żabiego Kruka. Oczywiście nie ma żadnej podstawy prawnej, nie możemy nikomu zakazać wejścia. W najbliższych dniach temperatury się zmienią, będzie odwilż i ten lód stanie się jeszcze bardziej niebezpieczny - podkreślił Krzysztof Piekło z Gdańskiego Ośrodka Sportu w rozmowie z dziennikarką Radia ESKA.
Tymczasem o tym, jak niebezpieczne może okazać się spacerowanie na zamarzniętym zbiorniku przekonali się w ostatnim czasie użytkownicy TikToka. Na profilu „catsandpaula” opublikowano nagranie znad polskiego morza, które szybko zwróciło uwagę internautów. Widać na nim skrajnie nieodpowiedzialnych spacerowiczów, którzy zdecydowali się wejść na zamarznięty Bałtyk w pobliżu sopockiego molo.
Spacerowali po zamarzniętym Bałtyku. Wpadli do wody. W sieci pojawiło się nagranie
Autorka nagrania, filmująca zimowy krajobraz, nie przypuszczała, że w tle jej ujęcia pojawią się „bohaterowie drugiego planu”. „Kręcę sobie filmik z naszego pięknego morza, a tu nagle…” – relacjonuje TikTokerka. Chwilę później lód załamuje się pod dwiema osobami, które wpadają do lodowatej wody aż po pas. Nagranie mrozi krew w żyłach.
Policjanci ostrzegają jednak, że takie aktywności mogą skończyć się tragedią, bo lód nie zawsze jest wystarczająco gruby i stabilny. Zwracają uwagę, że nawet jeśli lód wygląda na solidny, w rzeczywistości może być cienki, kruchy albo podmyty w różnych miejscach. Szczególnie niebezpieczne są okolice kanałów, rzek oraz akwenów z dopływami wody, gdzie warstwa lodu jest nierówna (nie wspominając już o Bałtyku).
Dlatego policja apeluje o rozwagę i unikanie wchodzenia na zamarznięte zbiorniki, a zamiast tego korzystać z lodowisk przygotowanych do takich aktywności.