Były komornik ze Słupska staje przed sądem. Dariusz L. miał przywłaszczyć ponad milion złotych

2026-06-09 9:18

Przez dekadę miał gromadzić środki od zadłużonych osób, przywłaszczając sobie niemal 1,2 mln zł. Dariusz L., były komornik w Słupsku, wkrótce odpowie za swoje czyny w sądzie. Według ustaleń śledczych, w wyniku jego działań ucierpiały aż 1052 osoby. Z uwagi na wagę sprawy, proces decyzją Sądu Najwyższego przeniesiono ze Słupska do Koszalina. Za zarzucane mu przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Były komornik ze Słupska staje przed sądem. Dariusz L. miał przywłaszczyć ponad milion złotych
Autor: Pixabay.com

Zarzuty dla byłego komornika ze Słupska. Działał przez dekadę

Dariusz L. przez lata pracował jako komornik sądowy przy Sądzie Rejonowym w Słupsku i prowadził kancelarię przy ul. Kotarbińskiego. Zdaniem śledczych 52-latek miał prowadzić nielegalną działalność przez blisko dziesięć lat – od października 2012 roku do marca 2022 roku.

Jak przekazywał rzecznik słupskiej prokuratury Paweł Wnuk, były komornik miał bezprawnie pobierać od dłużników opłaty związane z poszukiwaniem ich majątku w prowadzonych postępowaniach egzekucyjnych. Według śledczych środki te nie trafiały tam, gdzie powinny.

Na tym zarzuty się nie kończą. Prokuratura twierdzi, że od listopada 2021 roku do marca 2022 roku Dariusz L. nadal wykonywał czynności i przedstawiał się jako komornik, mimo że wcześniej utracił uprawnienia do wykonywania zawodu. Stało się to po prawomocnym wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku dotyczącym przekroczenia uprawnień podczas egzekucji majątku jednej z sopockich uczelni. W tamtej sprawie został ukarany grzywną.

Decyzja Sądu Najwyższego. Proces Dariusza L. przeniesiony do Koszalina

Akt oskarżenia przeciwko Dariuszowi L. został skierowany do sądu pod koniec 2025 roku. Ostatecznie proces nie odbędzie się jednak w Słupsku, choć początkowo to tam miała być rozpoznawana sprawa.

Miejscowy sąd zwrócił się do Sądu Najwyższego z wnioskiem o przekazanie postępowania do innej jednostki, argumentując to dobrem wymiaru sprawiedliwości. Wniosek został uwzględniony, a sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Koszalinie. Akta przekazano już na początku czerwca, ale termin pierwszej rozprawy wciąż nie został wyznaczony.

Straty na ponad 1,2 mln zł. Dariusz L. odpiera zarzuty prokuratury

Według ustaleń śledczych Dariusz L. przywłaszczył blisko 1,2 mln zł, a liczba pokrzywdzonych wynosi 1052 osoby. To właśnie te ustalenia stały się podstawą skierowania aktu oskarżenia do sądu.

Sam oskarżony nie zgadza się z zarzutami. Podczas przesłuchania zapewniał, że wszystkie pieniądze wpłacane przez dłużników trafiały na konto kancelarii i były prawidłowo ujmowane w dokumentacji. Podkreślał również, że wcześniejsze kontrole nie wykazały żadnych uchybień w funkcjonowaniu kancelarii.

Sprawa ujrzała światło dzienne po zawiadomieniu złożonym przez jednego z dłużników, wobec którego prowadzono postępowanie egzekucyjne. W ślad za tym własne zawiadomienie skierował także prezes Sądu Rejonowego w Słupsku.

Na obecnym etapie postępowania wobec Dariusza L. nie zastosowano tymczasowego aresztowania. Jeśli zostanie uznany za winnego, grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
UKRAIŃSKIE SŁUŻBY SABOTUJĄ PRAWDĘ O WOŁYNIU?