"Każde życie, poczęte miłością rodziców, kiedyś się kończy". Przejmujący pogrzeb ofiar wypadku w Postolinie

2026-07-13 9:54

Tragiczny wpadek w Postolinie wstrząsnął nie tylko mieszkańcami powiatu sztumskiego. W roztrzaskanym BMW zginęły 4 osoby. Przeżył tylko 22-letni kierowca pojazdu. W zeszła sobotę (11 lipca) mieszkańcy Postolina i okolicznych miejscowości żegnali troje uczestników podróży, która zmieniła się w koszmar. Słowa kapłana mówiły bardzo wiele.

Pogrzeb ofiar wypadku w Postolinie. Tłumy pożegnały małżeństwo

Uroczystości żałobne zgromadziły tłumy, a wielu wiernych musiało pozostać na zewnątrz kościoła. Przy ołtarzu ustawiono portrety, z których uśmiechali się 32-letnia Ewelina oraz jej 36-letni mąż Mateusz W. Wcześniej odbyło się pożegnanie 47-letniej Doroty, matki młodego kierowcy, który jako jedyny ocalał z potwornego zdarzenia w Postolinie. Lokalna społeczność na długo zapamięta ten miniony weekend. Ceremonia miała niezwykle emocjonalny charakter, a wielu zgromadzonych trzymało w dłoniach białe róże.

- Każde życie poczęte miłością rodziców kiedyś się kończy. Żegnamy ich. Będziemy ich pamiętali. Zostaną w naszych sercach. Ewelina i Mateusz zginęli 4 lipca, w dniu święta maryjnego

Tymi słowami duchowny prowadzący nabożeństwo zwrócił się do zgromadzonych, przypominając również, że małżonkowie byli ludźmi głębokiej wiary i regularnie uczestniczyli w życiu kościoła. Zaznaczył, że warto odwiedzać ich groby na cmentarzu w Białej Górze, rozmawiać z nimi w myślach i zapalać znicze. W sobotę orszak żałobny przejechał obok miejsca, w którym rozbiło się BMW, co wywołało płacz wśród najbliższych. W Postolinie nieustannie pojawiają się nowe kwiaty i znicze, przypominające o wielkiej stracie.

Wypadek BMW. Wracali z imprezy, zabrakło kilometra

Obecnie funkcjonariusze policji oraz prokuratura badają dokładne powody i przebieg fatalnego incydentu w Postolinie. Z ustaleń mundurowych wynika, że kierujący autem nie był pod wpływem alkoholu ani żadnych środków odurzających. Co więc doprowadziło do tego dramatu? Wszystko wydarzyło się 4 lipca tuż przed godziną 4:50, kiedy to kierowane przez 22-latka BMW straciło przyczepność na mokrym zakręcie, po czym zjechało z trasy i uderzyło z impetem w betonowy element infrastruktury.

Śmierć na miejscu poniosły cztery osoby: Mateusz W., Ewelina W., Dorota Z. oraz zaledwie 12-letnia Julia S. Prowadzący pojazd trafił pod opiekę lekarzy. Pasażerowie wracali wówczas z przyjęcia urodzinowego zorganizowanego w Malborku, a od celu dzielił ich zaledwie jeden kilometr. Społeczność wciąż zadaje sobie pytanie o przyczyny tej drogowej tragedii, podczas gdy służby nieustannie przypominają kierowcom o zachowaniu najwyższej ostrożności za kierownicą, gdyż ułamek sekundy dekoncentracji może przynieść nieodwracalne skutki. Zespół redakcyjny przekazuje głębokie wyrazy współczucia dla wszystkich dotkniętych tą ogromną stratą.

Poruszające słowa księdza na pogrzebie Stanisławy Celińskiej