Wieloletni spór o autorstwo przeboju "Biały miś"
Spór o autorstwo „Białego misia” toczy się między Januszem Kreftem i Janem Tarką a Mirosławem Górskim. Kreft i Tarka utrzymują, że napisali utwór już w latach 60., natomiast ich przeciwnik procesowy twierdzi, że jest autorem piosenki powstałej w latach 70. XX wieku.
W czwartek sprawą ponownie zajął się XVII Wydział Własności Intelektualnej Sądu Okręgowego w Gdańsku. W posiedzeniu uczestniczyli pełnomocnicy stron.
Pełnomocnik Janusza Krefta, adwokat Michał Komorowski, wyjaśnił w rozmowie z PAP, że sąd „pochylił się nad niuansami prawnymi, które w jego ocenie występują w tej sprawie”.
– Chodziło o zakres żądania pozwu i o to, czy wszyscy uczestnicy procesu znajdują się w odpowiednich miejscach procesowych – doprecyzował.
Wyrok z 2022 roku i obszerne postępowanie dowodowe
W listopadzie 2022 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł, że prawa autorskie do utworu „Biały miś” przysługują Januszowi Kreftowi i Janowi Tarce po połowie.
Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku ds. cywilnych, sędzia Łukasz Zioła, przypomniał, że w toku procesu przesłuchano świadków i strony, analizowano dokumenty oraz nagrania, a także dopuszczono dowody z opinii biegłych sądowych z zakresu grafologii, fonoskopii i muzykologii, by ustalić autorstwo spornego utworu.
Jak dodał, sąd uznał Janusza Krefta i Jana Tarkę za autorów utworu muzycznego „Biały Miś” oraz oddalił powództwo wobec Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w Warszawie.
Apelacja i wątpliwości Sądu Apelacyjnego
Od tego wyroku apelację złożył pozwany Mirosław Górski. Sprawą zajął się Sąd Apelacyjny w Warszawie, który uznał, że powinna ona zostać ponownie rozpoznana. Powodem były wątpliwości dotyczące zarówno zakresu żądania powoda, jak i samego rozstrzygnięcia.
„Sąd Apelacyjny wskazał, że wymaga wyjaśnienia, czy przedmiotem żądania powoda jest sam utwór muzyczny, czy też utwór słowno-muzyczny, oraz czy dotyczy on autorskich praw osobistych, czy majątkowych. Wskazano również, że wyjaśnienia wymagają okoliczności związane z potencjalnym współautorstwem „Białego misia” przez innych członków zespołu współtworzonego przez powoda w latach 60.” – podał sędzia Łukasz Zioła.
Grajaca pocztówka jako kluczowy dowód
Jednym z najważniejszych dowodów w sprawie okazała się grająca pocztówka. Jak wskazał mecenas Michał Komorowski, jest to pierwszy egzemplarz nagrania utworu „Biały miś”.
– Znajduje się on w dyspozycji pana Krefta, który złożył go w aktach – powiedział adwokat.
Kolejny termin posiedzenia sądu w tej sprawie został wyznaczony na 2 czerwca br.
Źródło: PAP, Oprac.: A. Adamowicz