Spis treści
- Domowa kłótnia w Wejherowie niemal zakończyła się śmiercią małego dziecka.
- Wzburzony mężczyzna zamknął się w lokalu z maluchem, zmuszając mundurowych do siłowego wejścia.
- Gdy policjanci weszli do środka, niemowlę nie oddychało, ale błyskawiczna akcja uratowała mu życie.
- Przedstawiamy dokładne okoliczności tego wstrząsającego zdarzenia.
Awantura domowa w Wejherowie. Agresywny ojciec zabarykadował się z dzieckiem
Do groźnej sytuacji doszło w poniedziałek, 27 kwietnia, w Wejherowie. Policja została wezwana do jednego z mieszkań, gdzie miała miejsce awantura domowa. Z przekazanych informacji wynikało, że podczas kłótni mężczyzna kazał partnerce opuścić lokal, po czym zamknął się w środku i odciął od świata.
Nie był jednak sam. W mieszkaniu przebywało ich wspólne niemowlę. Już od początku było jasne, że sytuacja jest poważna i wymaga natychmiastowej reakcji służb.
- Na miejscu funkcjonariusze byli zmuszeni do siłowego wejścia do mieszkania. Podczas interwencji policjanci zatrzymali mężczyznę, który zachowywał się agresywnie - informuje rzeczniczka wejherowskiej policji.
Walka o życie w Wejherowie. Niemowlę nagle przestało oddychać
Cała sytuacja była szczególnie niebezpieczna ze względu na obecność dziecka pozostającego pod opieką agresywnego ojca. Drugi patrol, który pojawił się na miejscu, natychmiast zajął się niemowlęciem. W pewnym momencie dziecko przestało oddychać – wszystko wskazywało na zakrztuszenie. Policjanci bez chwili zawahania rozpoczęli walkę o jego życie, podejmując natychmiastowe działania ratunkowe.
- Policjanci udrożnili drogi oddechowe dziecka, poprzez odpowiednie ułożenie i oklepywanie, przywracając w ten sposób czynności życiowe. Wezwany na miejsce zespół ratownictwa medycznego przewiózł dziecko do szpitala na obserwację - dodaje policjantka.