Arka odwróciła losy meczu. Fatalny początek i wielka ulga. Mamy zdjęcia kibiców z Gdyni

2026-02-22 14:19

To miał być trudny mecz dla walczącej o utrzymanie Arki, a zaczął się od katastrofy już w pierwszej minucie. GKS Katowice przyjechał do Trójmiasta pewny swego, jednak gospodarze pokazali charakter. Choć gdynianie musieli gonić wynik, jeszcze przed przerwą zdołali zadać dwa decydujące ciosy. To pierwsze zwycięstwo "Arkowców" w 2026 roku pozwoliło im uciec ze strefy spadkowej. Zobaczcie zdjęcia kibiców z meczu Arka - GKS!

Trudna wiosna i szybki cios GKS-u

Podopieczni Dawida Szwargi weszli w rundę wiosenną z dużymi problemami. Najpierw szyki pokrzyżowała im awaria oświetlenia w Radomiu, a później nadszedł bolesny remis z Legią Warszawa, mimo prowadzenia 2:0. Czarę goryczy przelała porażka w Szczecinie, która zepchnęła gdynian w niebezpieczne rejony tabeli. W zupełnie innych nastrojach do województwa pomorskiego przyjechali piłkarze Rafała Góraka, którzy w trzech ostatnich spotkaniach zdobyli aż siedem punktów. Niedzielne starcie rozpoczęło się od trzęsienia ziemi, bo już w 1. minucie wynik otworzył Mateusz Wdowiak. Goście wykorzystali ospałe wejście w mecz gospodarzy i zdominowali początek spotkania.

Powrót Arki i błąd stopera gości

Gospodarze potrzebowali około dwudziestu minut, by mentalnie dojechać na stadion i wyrównać grę. Przełamanie nastąpiło po dwóch kwadransach. W 32. minucie najwięcej sprytu w polu karnym wykazał Michał Marcjanik, który doprowadził do remisu. Dla stopera Arki było to już drugie trafienie tej wiosny. Jeszcze przed gwizdkiem na przerwę trybuny w Gdyni oszalały z radości, choć duża w tym zasługa rywali. Fatalny błąd przed własną szesnastką popełnił Arkadiusz Jędrych. Odbitą piłkę przejął Nazarij Rusyn i bez problemów pokonał bramkarza gości, dając Arce prowadzenie 2:1. Wina za stratę tej bramki spada niemal całkowicie na środkowego obrońcę GKS-u.

Skuteczna obrona wyniku

Po zmianie stron spodziewano się szturmu katowiczan, ale ich ofensywa biła głową w mur. To Arka kontrolowała przebieg wydarzeń i była bliższa podwyższenia wyniku, jednak w 72. minucie Rusyn minimalnie chybił. Przyjezdni stworzyli sobie w drugiej połowie w zasadzie jedną klarowną sytuację. Po uderzeniu głową Adriana Błąda skuteczną interwencją popisał się Damian Węglarz, ratując komplet punktów. Ostatecznie GKS poniósł pierwszą porażkę w rundzie wiosennej, grając na dobrym poziomie jedynie przez pierwszy kwadrans. Dla Arki to bezcenne zwycięstwo, które pozwala opuścić strefę spadkową.

Arka Gdynia - GKS Katowice 2:1 (2:1)

Bramki: 0:1 Wdowiak (1'), 1:1 Marcjanik (32'), 2:1 Rusyn (44')

Arka: Węglarz - Gojny, Marcjanik, Szota - Kocyła (62' Gaprindaszwili), Nguiamba, Perea (90' Rzuchowski), Kubiak, Kerk (90' Oliveira) - Gutkovskis (62' Espiau), Rusyn (76' Szysz)

GKS: Strączek - Czerwiński, Jędrych, Klemenz - Wasielewski, Kowalczyk (83' Rasak), Milewski, Galan (73' Gruszkowski) - Wdowiak (63' Markovic), Nowak (83' Błąd), Zrelak (73' Szkuryn)

Arka Gdynia - GKS Katowice: Zdjęcia kibiców z meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Jan Tomaszewski wściekły po powołaniach Urbana. „Popełnia błąd!”