Spis treści
- W Lęborku doszło do celowego zniszczenia pojazdu o wartości blisko ośmiu tysięcy złotych.
- Funkcjonariusze błyskawicznie namierzyli i ujęli 47-letniego sprawcę tego zdarzenia.
- Zatrzymany argumentował swoje zachowanie chęcią odpłacenia się za wcześniejsze zniewagi.
- Wkrótce wandal stanie przed sądem, gdzie dowie się o wymiarze kary za swój czyn.
Spłonęło audi w Lęborku. Straty oszacowano na osiem tysięcy złotych
W sobotę, 14 marca, przed jednym z lęborskich bloków doszło do pożaru auta osobowego. Nieznany wówczas sprawca wsunął pod zaparkowane audi szmatę nasączoną łatwopalną cieczą, po czym zaprószył ogień. Samochód należący do 36-letniego kierowcy doszczętnie spłonął, a wartość zniszczonego mienia wyceniono na około osiem tysięcy złotych.
Sprawą zajęli się policjanci, którzy w krótkim czasie wytypowali osobę podejrzaną o to zdarzenie.
- Kryminalni na podstawie zabezpieczonych na miejscu śladów i dowodów, w tym nagrania monitoringu oraz pracy operacyjnej ustalili, kto może być za to odpowiedzialny. Zatrzymali do sprawy 47-letniego mieszkańca Lęborka - informują funkcjonariusze.
Zemsta 47-latka z Lęborka. Grozi mu odsiadka za zniszczenie mienia
Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzut zniszczenia mienia. Podczas przesłuchania 47-latek wyjaśniał mundurowym motywy swojego działania.
- Twierdził, że to była spontaniczna „akcja”, był wtedy pod wpływem alkoholu i zrobił to z zemsty za obraźliwe słowa kierowane do niego od jakiegoś czasu przez właściciela Audi - dodają policjanci.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, za zniszczenie cudzej własności, podejrzany będzie musiał liczyć się z karą do pięciu lat pozbawienia wolności.