Spis treści
Czterolatek topił się w basenie. Rozpoczęła się dramatyczna walka o jego życie
Do dramatycznej sytuacji doszło we wtorek, 25 sierpnia, po godz. 17 w Nowęcinie w pobliżu Łeby. Z relacji Sebastiana Kluski wynika, że około godz. 17.40 ratownicy zostali zaalarmowani o czteroletnim dziecku, które topiło się w basenie.
Czterolatka z basenu wyciągnął rodzic, który od razu przystąpił do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Po przybyciu ratowników dziecku podano tlen i wykonano standardowe czynności ratunkowe. Najważniejsze, że akcja miała szczęśliwy finał – chłopca udało się uratować.
– Dziecko z basenu wyciągnął rodzic i rozpoczął RKO. My podaliśmy tlen, badanie, standardowa procedura. Udało się. Szczęśliwy finał – relacjonuje Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Szef Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa odniósł się również do uruchamianej w Łebie syreny alarmowej. Podkreślił, że jej dźwięk oznacza wyjazd ratowników do osoby potrzebującej pomocy. W takich sytuacjach każda chwila ma znaczenie, a o uratowaniu czyjegoś życia nierzadko decydują sekundy.
„To cud, że ten dzieciak żyje”. Sebastian Kluska o przerażającym nagraniu
Szczególnie poruszające są okoliczności całego zdarzenia. Jak przekazał dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa, czterolatek miał przebywać przy basenie bez bezpośredniego nadzoru rodziców. Kluska przestrzegł jednocześnie, że nawet basen z niewielką ilością wody może być dla małego dziecka śmiertelnie niebezpieczny.
– Dziecko było bez opieki nad basenem, bo rodzice nie słuchają mądrych ludzi, tylko uważają, że w wodzie 80 cm nie można się utopić – napisał Sebastian Kluska.
Całe zdarzenie miało rozegrać się na oczach kolegów czterolatka. Dramatyczne chwile zostały także zarejestrowane przez monitoring. Kluska przyznał, że mimo ogromnego doświadczenia i wielu trudnych sytuacji, z którymi zetknął się podczas swojej pracy, obejrzenie tego materiału było dla niego wyjątkowo wstrząsające.
– Film z monitoringu jest przerażający i teraz dla tych którzy mnie znają! Widziałem w życiu zbyt wiele śmierci, ale oglądanie na filmie umierania tego dziecka jest PRZERAŻAJĄCE – podkreślił dyrektor MSPiR.
„To cud, że ten dzieciak żyje” – podsumował dramatyczne wydarzenia Sebastian Kluska.