Spis treści
Poszukiwany 37-latek schował się w kanapie w Starogardzie Gdańskim
Kryminalni z gdańskiego Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób namierzyli 37-latka ściganego listem gończym. Kartuski Sąd Rejonowy zarządził zatrzymanie mężczyzny, bo musiał odbyć karę czterech lat więzienia za kradzież z włamaniem, ale skutecznie tego unikał. Skuteczna akcja miała miejsce w czwartkowe popołudnie po godzinie szesnastej. Trop zaprowadził śledczych do konkretnego adresu na terenie Starogardu Gdańskiego. W progu powitała ich partnerka zbiega, która z pełnym przekonaniem zapewniała o jego nieobecności. Doświadczeni mundurowi zignorowali jej słowa i przystąpili do przeszukania lokalu. Szybko wyszło na jaw, że poszukiwany cały czas przebywał wewnątrz. Kiedy tylko zorientował się w sytuacji, postanowił błyskawicznie wejść do skrzyni na pościel w kanapie, wierząc naiwnie w skuteczność takiej kryjówki.
Przestępca wrócił z zagranicy. Trafi na cztery lata do więzienia
Desperacki plan spalił na panewce, a funkcjonariusze odkryli kryjówkę. Zabawa w chowanego trwała zaledwie kilka minut. Zatrzymany mężczyzna został przewieziony do policyjnej celi. Następnym przystankiem na jego drodze będzie już zakład karny, gdzie spędzi zasądzone cztery lata. Ze zgromadzonych przez śledczych materiałów wynika jasno, że uciekinier przez ostatnie miesiące przebywał za granicą. Jego powrót do Polski okazał się fatalnym błędem. Mundurowi zaznaczają przy okazji, że wyłapywanie osób unikających odpowiedzialności karnej to chleb powszedni gdańskich policjantów.