Spis treści
Burger Drwala zadebiutował w McDonald’s w 2011 roku
Pierwszy Burger Drwala pojawił się w polskich restauracjach McDonald’s w 2011 roku. Pomysł na wprowadzenie sezonowej kanapki okazał się strzałem w dziesiątkę. Produkt, który początkowo miał być jedną z czasowych propozycji w menu, z biegiem lat stał się jesienną tradycją i jednym z najbardziej rozpoznawalnych burgerów sieci.
W momencie debiutu kanapka kosztowała ok. 11,90 zł. Dla porównania, w poprzednim sezonie za klasycznego Drwala trzeba było zapłacić już 25,90 zł. Oznacza to, że przez około 15 lat cena wzrosła o 14 zł.
Tak wyglądał pierwszy Burger Drwala
W skład pierwszej wersji kanapki wchodziły przede wszystkim soczysta wołowina, chrupiący bekon oraz placek serowy w złocistej panierce. Całość podawano w bułce z prażoną cebulą i specjalnym sosem, więc tak samo jak dziś.
Co ciekawe, już wtedy Drwal wyróżniał się na tle pozostałych burgerów dostępnych w McDonald’s, ponieważ nie był zwykłą kanapką z kotletem i serem. To właśnie panierowany placek serowy, połączony z mięsem i bekonem, nadawał mu charakterystyczny smak.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Zjadłam Burgera Drwala w Polsce i w Czechach. U nas królują kurki. A tam? Tego się nie spodziewaliście!
Burger Drwala nie był sam. Te kanapki również podbiły menu McDonald’s
W 2011 roku McDonald’s postawił na góralskie inspiracje nie tylko za sprawą Burgera Drwala. W menu pojawiła się wówczas również Kanapka Zbójnicka, która składała się z:
- grillowanego mięsa wołowego,
- placka ziemniaczanego,
- sera ementaler,
- chrupiącego bekonu,
- sosu,
- bułki z serowo-bekonową posypką.
W 2013 roku zadebiutowała natomiast Kanapka Górska, która składała się z:
- dwóch kotletów wołowych,
- plastra sera ementaler,
- dwóch plastrów szynki szwarcwaldzkiej,
- świeżej rukoli,
- prażonej cebuli,
- sosu miodowo-musztardowego,
- specjalnej bułki z posypką.
McDonald’s przez lata eksperymentował z zimowym menu i wprowadzał kolejne kanapki inspirowane góralskimi smakami. Kanapka Zbójnicka i Kanapka Górska również miały swoje miejsce w sezonowej ofercie sieci, ale ostatecznie nie zyskały takiej popularności jak Drwal. To właśnie on przetrwał próbę czasu i na stałe wpisał się w jesienno-zimowy kalendarz wielu klientów