Mikołaj miał usłyszeć prawomocny wyrok za śmierć 13-letniej Nadii. Sąd nagle zmienił decyzję

2026-09-29 18:14

Sąd Apelacyjny w Gdańsku miał we wtorek, 29 września wydać prawomocne orzeczenie w głośnej sprawie morderstwa trzynastoletniej Nadii z Inowrocławia. Finał procesu został jednak niespodziewanie wstrzymany. Skład orzekający postanowił wznowić przewód sądowy, wskazując na konieczność uzupełnienia dokumentacji oraz poszerzenia ekspertyz psychiatrycznych i psychologicznych dotyczących oskarżonego, obecnie 21-letniego Mikołaja J.

Oskarżony Mikołaj J. został przetransportowany do sądu bezpośrednio z aresztu śledczego. Od samego początku wszystkie rozprawy toczą się z wyłączeniem jawności. We wtorek, 29 września gdański Sąd Apelacyjny planował ogłosić ostateczny werdykt wobec 21-latka, któremu zarzuca się dokonanie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. Zamiast spodziewanego finału, wymiar sprawiedliwości niespodziewanie podjął decyzję o kontynuowaniu procesu.

Sędzia Marta Urbańska, pełniąca funkcję przewodniczącej składu orzekającego, przekazała informację o potrzebie poszerzenia materiału dowodowego. Poinformowała, że niezbędne będzie uzyskanie dodatkowej oceny biegłych z zakresu psychiatrii oraz psychologii, a także zgromadzenie pełniejszych danych obrazujących proces rozwoju młodego mężczyzny.

Podczas narady sąd doszedł do przekonania, że konieczne jest dosłuchanie biegłych, którzy zostali powołani w niniejszej sprawie, a nie wykluczone, że sąd będzie pogłębiał opinię sądowo-psychiatryczno-psychologiczną. Sprawa jest poważna. Apelacja oskarżyciela posiłkowego idzie w kierunku wymierzenia kary najwyższej, więc konieczne jest wzięcie pod uwagę wszystkich aspektów rozwoju oskarżonego, który jest człowiekiem bardzo młodym – powiedziała sędzia Marta Urbańska.

Zabójstwo 13-letniej Nadii. Tragedia w Inowrocławiu

Do dramatycznych wydarzeń doszło 16 października 2022 roku na terenie Inowrocławia. Właśnie tego wieczoru ojciec trzynastolatki zgłosił organom ścigania jej zaginięcie. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na poszukiwania. Trzy doby później, 19 października, zwłoki małoletniej Nadii odkryto w niedalekim sąsiedztwie opuszczonego budynku zlokalizowanego przy ulicy Długiej.

Prowadzący śledztwo dowiedli, że ofiara straciła życie w wyjątkowo makabrycznych okolicznościach. Jeszcze tego samego dnia mundurowi ujęli osiemnastoletniego wówczas Mikołaja J., który był znajomym zmarłej Nadii. Śledczy zabezpieczyli szereg dowodów rzeczowych, w tym zakrwawiony nóż, odzież, obuwie oraz telefon komórkowy należący do zatrzymanego.

Prokuratura sformułowała wobec niego oskarżenie o dokonanie morderstwa charakteryzującego się szczególnym okrucieństwem. W początkowej fazie dochodzenia Mikołaj J. nie kwestionował swojej winy i złożył bardzo szczegółowe zeznania. Z biegiem czasu, na dalszych etapach śledztwa, jego relacje wielokrotnie ulegały jednak znaczącym modyfikacjom.

Zgromadzony materiał, obejmujący wnioski z autopsji, badania śladów biologicznych, nagrania z kamer oraz oględziny zebranych przedmiotów, dał śledczym podstawy do odtworzenia przebiegu zbrodni. Ustalono, że Mikołaj J. zaproponował Nadii spotkanie, celowo zwabiając ją w odosobnioną okolicę. Następnie zadał ofierze kilkanaście uderzeń nożem. Rozległe obrażenia narządów wewnętrznych spowodowały masywny krwotok, co w konsekwencji doprowadziło do zgonu dziewczynki.

Sąd w Bydgoszczy skazał Mikołaja J. na 25 lat więzienia

Bydgoski Sąd Okręgowy 20 marca 2026 roku wymierzył Mikołajowi J. karę dwudziestu pięciu lat pozbawienia wolności. Zasądzono odbywanie tego wyroku w specjalnym systemie terapeutycznym. Dodatkowo instytucja nałożyła na niego obowiązek poddania się elektronicznemu dozorowi miejsca przebywania oraz zobowiązała do uiszczenia zadośćuczynienia w wysokości pięćdziesięciu tysięcy złotych na rzecz osób o inicjałach M. G. i K. G.

Strony złożyły odwołanie od tego nieprawomocnego wyroku. We wtorek opinia publiczna oczekiwała na ostateczne rozstrzygnięcie, lecz wymiar sprawiedliwości doszedł do wniosku, że zebrane dotąd dowody są niewystarczające i wymagają uzupełnienia.

Dalsza część procesu toczącego się w gdańskim Sądzie Apelacyjnym wciąż będzie utajniona przed opinią publiczną. Wyznaczono już nowy termin rozprawy, którą zaplanowano na 17 listopada 2026 roku.

Oskarżony Mikołaj J. od momentu zatrzymania nieprzerwanie przebywa w celi aresztu tymczasowego. Za popełnienie zarzucanego mu czynu, czyli pozbawienia życia w sposób szczególnie okrutny, polski kodeks przewiduje maksymalny wymiar kary w postaci dożywotniego pozbawienia wolności.

Zabił z wyjątkowym okrucieństwem. W sądzie pogrążyła go żona

ROLKI