Koszmar gdańskiego taksówkarza. Napastnik uwięził go w bagażniku
Dramatyczne sceny rozegrały się nad ranem 4 listopada 2023 roku. To, co miało być standardowym zleceniem przewozowym, zamieniło się w walkę o życie około godziny 4:00. Pasażerem okazał się 27-letni Daniel M., który tuż po zakończeniu kursu przystąpił do brutalnego ataku.
"Ustalono, że do zdarzenia doszło 4 listopada 2023 roku około godziny 4.00. Sprawcą okazał się 27 letni mężczyzna, który zamówił kurs. Po zakończeniu kursu zaatakował pokrzywdzonego używając środków obezwładniających - paralizatora, gazu łzawiącego oraz przemocy, uderzając pokrzywdzonego wielokrotnie w głowę oraz inne części ciała”
- informowała wówczas Prokuratura Okręgowa w Gdańsku.
Agresor nie poprzestał na przemocy fizycznej. Po dotkliwym pobiciu zmusił kierowcę do wejścia do bagażnika jego własnego pojazdu. Łupem napastnika padły dokumenty, telefon oraz gotówka w kwocie 2 tysięcy złotych. Koszmar jednak trwał dalej, gdyż Daniel M. odjechał samochodem z uwięzionym w środku mężczyzną, kierując się w ustronne miejsce.
„Wyciągnął pokrzywdzonego z bagażnika rzucając go na brzeg cieku wodnego. Po obwiązaniu mu głowy taśmą, w tym częściowo ust i nosa, umieścił w bagażniku. Sprawca oddalił się z miejsca, pozostawiając pokrzywdzonego w zamkniętym samochodzie”
- przekazywała Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Obrażenia odniesione przez taksówkarza były bardzo poważne, a biegli sądowi jednoznacznie ocenili, że jego życie znajdowało się w bezpośrednim niebezpieczeństwie. W trakcie przeszukania mieszkania Daniela M. śledczy zabezpieczyli szereg dowodów, w tym skradzione przedmioty, narkotyki oraz amunicję.
16 lat więzienia i wysokie zadośćuczynienie
Gdański sąd, analizując zebrany materiał dowodowy, nie dopatrzył się żadnych okoliczności, które mogłyby złagodzić ocenę tak bestialskiego zachowania.
„W Sądzie Okręgowym w Gdańsku zapadł wyrok skazujący Daniela M. za usiłowanie zabójstwa kierowcy taksówki, kradzieży dokumentów, telefonów i pieniędzy oraz posiadanie środków odurzających i amunicji”
- poinformowała we wtorek prokurator Wioleta Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Na ogłoszoną karę złożyło się kilka przestępstw, przy czym najsurowiej potraktowano próbę pozbawienia życia i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - za ten czyn wymierzono 15 lat pozbawienia wolności. Dodatkowe sankcje nałożono za kradzież oraz nielegalne posiadanie amunicji i środków odurzających. Ostatecznie sprawca usłyszał wyrok łączny 16 lat więzienia.
„W miejsce jednostkowych kar pozbawienia wolności, Sąd orzekł karę łączną 16 lat pozbawienia wolności. Ponadto Sąd, tytułem zadośćuczynienia, orzekł od oskarżonego kwotę 200.000 zł na rzecz pokrzywdzonego oraz kwotę 2.500 zł tytułem odszkodowania, a nadto orzekł wobec oskarżonego Daniela M. środek karny w postaci zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonym i zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 100 metrów na okres 10 lat”
- przekazała prokurator.
Mimo surowego orzeczenia sprawa może mieć swój dalszy ciąg w sądzie wyższej instancji, ponieważ wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Stronom przysługuje prawo do złożenia apelacji.