Spis treści
Gdańsk: włamanie do sklepu monopolowego przy ulicy Grobla. Sprawcy użyli białych skarpetek
19 października 2026 roku, jeszcze przed godziną 8:00, dyżurny gdańskiej komendy otrzymał informację o kradzieży z włamaniem do sklepu spożywczo-monopolowego przy ul. Grobla w Gdańsku. Z zapisów monitoringu wynikało, że przed północą do sklepu dostało się dwóch zamaskowanych mężczyzn. Włamywacze otworzyli drzwi dopasowanym kluczem, a na ręce, zamiast rękawiczek, założyli białe skarpetki. Z lokalu zabrali m.in. pieniądze, papierosy i alkohol, powodując straty w wysokości niemal 6 tys. zł. Po wszystkim zamknęli sklep na klucz i oddalili się z miejsca zdarzenia.
Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady pozostawione na miejscu włamania, a w czynnościach brał udział także przewodnik psa tropiącego. Wyjaśnianiem sprawy zajęli się kryminalni ze Śródmieścia. Policjanci sprawdzili między innymi zapisy miejskiego monitoringu, starając się ustalić wizerunki osób odpowiedzialnych za włamanie.
- Żmudna praca operacyjna kryminalnych pozwoliła na wytypowanie dwóch mężczyzn odpowiedzialnych za to przestępstwo. Pierwszy z nich 37-latek został zatrzymany w miniony czwartek (22.10.2026 r.) przez policjantów z Komisariatu Policji III w Gdańsku. Mężczyzna został zatrzymany podczas interwencji, która dotyczyła jego kradzieży w sklepie z odzieżą. Za tą kradzież został on ukarany mandatem karnym, a następnie przewieziony do jednostki policji – informują policjanci z Gdańska.
Policja z Gdańska zatrzymała podejrzanych o włamanie. Recydywistom grozi surowa kara
Kolejny podejrzany wpadł w ręce funkcjonariuszy w piątek, 23 października. Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, za którą przewidziano karę do 10 lat więzienia. Ponieważ popełnili przestępstwo w warunkach recydywy, sąd może wymierzyć im karę surowszą nawet o połowę.
Na tym jednak lista przewinień zatrzymanych się nie kończy. W toku prowadzonych czynności funkcjonariusze ustalili, że 17 sierpnia 2026 roku mężczyźni dopuścili się także kradzieży artykułów drogeryjnych w Gdyni. Wartość skradzionego towaru przekroczyła 1600 zł. W rezultacie obaj usłyszeli kolejne zarzuty dotyczące kradzieży, za którą grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.