Siedział w pojemniku na pościel. Zamiast w ośrodku wychowawczym nastolatka znaleziono... w kanapie

2026-02-19 8:25

Unikał szkoły i uciekł z ośrodka wychowawczego. 15-latek z Wejherowa sądził, że przechytrzy funkcjonariuszy, ukrywając się w domu rodzinnym. Rodzina zaprzeczała, by chłopak był na miejscu, ale mundurowi nie dali za wygraną. Przeszukanie zakończyło się nietypowym odkryciem w jednym z mebli. Teraz o losie nieletniego zadecyduje sąd rodzinny.

Siedział w pojemniku na pościel. Zamiast w ośrodku wychowawczym nastolatka znaleziono... w kanapie

i

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe
  • Nieletni uciekinier starał się uniknąć powrotu do placówki.
  • Rodzina wprowadzała w błąd funkcjonariuszy co do pobytu chłopaka.
  • Kryjówka w meblu nie uchroniła go przed zatrzymaniem.

Poszukiwania uciekiniera z placówki

Młody mieszkaniec Wejherowa od pewnego czasu skutecznie unikał kontaktu z wymiarem sprawiedliwości. Wcześniej sąd rodzinny zadecydował o umieszczeniu go w placówce wychowawczej z powodu wagarów oraz ucieczek z domu. Sytuacja skomplikowała się, gdy nastolatek samowolnie opuścił Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy i nie zamierzał do niego wracać. Policjanci z Wejherowa, mając te informacje, rozpoczęli intensywne poszukiwania.

- Funkcjonariusze pracujący nad sprawą poszukiwań ustalili, że 15-latek może przebywać w domu rodzinnym. Podczas wizyty na posesji bliscy zapewniali, że chłopaka tam nie ma. Funkcjonariusze dokładnie i konsekwentnie sprawdzili jednak wszystkie pomieszczenia - informuje pomorska policja.

Zaskakujące odkrycie w pojemniku na pościel

Mundurowi nie uwierzyli domownikom, którzy zapewniali, że nastolatka nie ma w mieszkaniu. Przystąpili do szczegółowego przeszukania lokalu. Sprawdzano każde potencjalne miejsce ukrycia, nawet te najmniej prawdopodobne. Intuicja nie zawiodła stróżów prawa, gdy postanowili podnieść siedzisko kanapy. Okazało się, że poszukiwany 15-latek ukrywał się w pojemniku na pościel, licząc na to, że nikt tam nie zajrzy.

Nastolatek został natychmiast zatrzymany. Z domu rodzinnego przewieziono go prosto do Policyjnej Izby Dziecka w Gdańsku. O jego dalszych losach oraz wyborze konkretnej placówki opiekuńczej zadecyduje teraz sąd.

- Ta sytuacja pokazuje, że przed odpowiedzialnością nie da się skutecznie ukryć, a policjanci konsekwentnie podejmują działania, aby osoby objęte postanowieniami sądu, niezależnie od wieku, respektowały nałożone na nie obowiązki - dodaje policja.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Grób Macieja G. motocyklisty który zginął w wypadku na Rondzie Grunwaldzkim