Seniorki pogoniły księdza kijem. Parafianki wzięły wikariusza za oszusta

2026-02-17 9:23

Do niecodziennej sytuacji doszło na gdańskiej Oruni, gdzie czujność starszych pań wzięła górę nad zaufaniem do duchownego stroju. Nowy wikariusz, który chciał odwiedzić wiernych, zamiast ciepłego przywitania spotkał się z groźbami i kijem w dłoni. Kobiety były przekonane, że mają do czynienia z przebierańcem.

Kobiety z księdzem przed domem

i

Autor: Wygenerowane przez AI

Czujność i gotowość do obrony

Zamieszanie w jednej z parafii na gdańskiej Oruni rozpoczęło się od telefonu zaniepokojonej wiernej. Kobieta zaalarmowała proboszcza, że po okolicy krąży nieznajomy duchowny, który zapowiada wizyty w domach. Ponieważ w tej wspólnocie nie praktykowano wcześniej takich niezapowiedzianych odwiedzin, sytuacja natychmiast wzbudziła podejrzenia mieszkańców.

Proboszcz, mając na uwadze doniesienia z całego kraju o fałszywych księżach wyłudzających pieniądze, zalecił wiernym zachowanie szczególnej ostrożności. Ostrzeżenie o możliwych naciągaczach podszywających się pod osoby duchowne seniorki potraktowały jako priorytet i postanowiły nie dać się oszukać.

Młody kapłan w ogniu podejrzeń

Kilka dni później do drzwi jednego z mieszkań zapukał ksiądz Kuba. Młody kapłan, który dopiero zaczynał posługę w parafii, chciał odwiedzić starszych i chorych parafian, by się przedstawić. Niestety, brak wcześniejszej zapowiedzi wizyty okazał się błędem. Gospodynie, widząc w progu nieznajomą twarz, natychmiast przypomniały sobie o zagrożeniu. Nawet sutanna i koloratka nie przekonały kobiet, że mają do czynienia z prawdziwym duszpasterzem.

Relacja opublikowana przez parafię w mediach społecznościowych nie pozostawia złudzeń co do determinacji mieszkańców. Kobiety podniosły głos i kategorycznie zażądały, by mężczyzna opuścił ich posesję. Czekał nawet przygotowany kij, który miał posłużyć do fizycznej obrony przed rzekomym intruzem.

Wyjaśnienie niefortunnej pomyłki

Finał historii rozegrał się chwilę później podczas rozmowy telefonicznej z proboszczem. Jedna z parafianek dumnie poinformowała przełożonego wspólnoty, że skutecznie przepędziła oszusta. Dopiero wtedy wyjaśniło się, że rzekomym naciągaczem był nowy wikariusz. Choć do pomyłki doszło ponad półtora roku temu, gdańska parafia ponownie zdecydowała się podzielić tą anegdotą w sieci.

Kto to powiedział: Wójt czy Ksiądz? Quiz dla największych wielbicieli serialu "Ranczo"
Pytanie 1 z 10
Kto to powiedział: Wójt czy Ksiądz? "Jak w promocji czy za darmo, to prędzej czy później trzeba będzie za to słono zapłacić"