- W Gdańsku pożegnano wybitnego aktora Mirosława Krawczyka, który odszedł niespodziewanie 21 lutego 2026 r.
- W uroczystościach na Cmentarzu Srebrzysko uczestniczyła rodzina oraz przedstawiciele środowiska artystycznego.
- Miejsce pochówku twórcy pokryły okazałe wieńce z osobistymi napisami oraz świeże kwiaty, w tym wiosenne żonkile.
Mirosław Krawczyk spoczął w Gdańsku
Artysta budował swoją renomę na scenach katowickich i trójmiejskich instytucji. O jego odejściu zawiadomił Teatr Wybrzeże, z którym stale współpracował. Przedstawiciele placówki opisali go jako osobę niezwykle życzliwą i fascynującą publiczność swoją autentycznością podczas występów. Koledzy z pracy uczcili pamięć aktora, fundując okazały wieniec z osobistym pożegnaniem.
Dawna partnerka Mikołaja Krawczyka, Aneta Zając, opublikowała w sieci czarno-białe zdjęcie artysty podpisane „Dziadek Mirek”. Z doniesień wynika ponadto, że w trakcie ceremonii pogrzebowej byli partnerzy zachowywali duży dystans i zupełnie ze sobą nie rozmawiali.
Ostatnie pożegnanie przyciągnęło tłumy. Na cmentarzu zauważono liczne postaci ze świata kultury. Obecni byli m.in. aktorzy Dorota Kolak i Grzegorz Gzyl, a także kierujący Teatrem Wybrzeże Adam Orzechowski.
Mirosław Krawczyk zapisał się w historii kina. Prezydent Gdańska docenił jego role
Aktor grał też m.in. w produkcjach „Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł” oraz „Disco Polo”. Wystąpił w filmowej i telewizyjnej wersji „Awantury o Basię”. Jego dorobek uzupełniają role w popularnych serialach „Rezydencja” i „Swora”.
Twórca otrzymał szereg wyróżnień. W 2016 roku odebrał Brązowy Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”, a wcześniej Odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”. Z kolei w 2020 roku władze doceniły jego cztery dekady aktywności Nagrodą Prezydenta Miasta Gdańska w Dziedzinie Kultury.
Droga życiowa artysty rozpoczęła się w Olkuszu, gdzie dorastał. Pierwotnie chciał studiować ceramikę na krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej i pracować jako inżynier. Plany uległy zmianie, gdy licealna polonistka przekonała go do innej ścieżki. Zdecydował się na egzaminy do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie i dostał się od razu.
Odszedł nagle 21 lutego 2026 roku.