Poćwiartował ciało Mateusza i wyniósł zwłoki w walizce. Alan G. stanie przed sądem za okrutną zbrodnię

2026-10-08 9:01

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Alanowi G., podejrzanemu o brutalne zamordowanie i poćwiartowanie zwłok współlokatora w Słupsku. Prokuratura oskarża go o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz trzy inne przestępstwa. Według śledczych po dokonaniu zbrodni mężczyzna próbował upozorować porwanie 31-latka, żądając od jego matki 100 tys. zł okupu. Grozi mu dożywotnie więzienie.

Akt oskarżenia przeciwko Alanowi G. Makabryczna zbrodnia w Słupsku

W środę, 7 października, Prokuratura Okręgowa w Słupsku poinformowała, że do tamtejszego Sądu Okręgowego trafił akt oskarżenia przeciwko Alanowi G. Mężczyźnie zarzucono zabójstwo Mateusza D. ze szczególnym okrucieństwem, zbezczeszczenie zwłok, usiłowanie wymuszenia rozbójniczego oraz złożenie fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.

Już wcześniej biegli psychiatrzy ustalili, że mężczyzna był w pełni poczytalny w momencie popełnienia zarzucanych mu czynów. Sąd Okręgowy w Słupsku postanowił także przedłużyć jego tymczasowe aresztowanie do 27 października. Alan G. odpowie przed sądem za jedną z najbardziej makabrycznych zbrodni ostatnich lat w Słupsku. Do tragedii doszło 24 listopada 2025 roku w mieszkaniu, które oskarżony wynajmował razem z 31-letnim Mateuszem D., pracującym jako kontroler Strefy Płatnego Parkowania.

Brutalne morderstwo i żądanie 100 tysięcy złotych. Tak Alan G. ukrywał zwłoki

Jak ustalili śledczy, tego dnia młodszy z mężczyzn pięciokrotnie ugodził współlokatora nożem w okolice serca. Później przeniósł jego zwłoki do łazienki, gdzie je poćwiartował, a szczątki zapakował do worków. Następnie umieścił je w walizce i przewiózł do Parku Kultury i Wypoczynku w Słupsku, gdzie je zakopał. Samą walizkę później spalił.

Po dokonaniu zabójstwa Alan G. posłużył się telefonem Mateusza D., z którego wysłał do matki ofiary wiadomość z żądaniem 100 tys. zł okupu. Chciał w ten sposób stworzyć wrażenie, że 31-latek został porwany przez nieznanych sprawców. Kilka dni później, 1 grudnia 2025 roku, osobiście zgłosił się na policję, składając fałszywe zawiadomienie o przestępstwie. Utrzymywał, że został napadnięty i obrabowany przez Mateusza D., który w tym czasie już nie żył. Śledczy ustalili jednak, że do opisywanego przez niego rozboju nigdy nie doszło. Próba skierowania podejrzeń na inną osobę szybko okazała się nieskuteczna.

Zdaniem prokuratury Alan G. próbował ukryć ślady popełnionej zbrodni poprzez złożenie fałszywego zawiadomienia oraz niezgodnych z prawdą zeznań. Kilka dni później przedstawiono mu zarzuty zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, zbezczeszczenia zwłok, usiłowania wymuszenia rozbójniczego oraz fałszywego zawiadomienia o przestępstwie.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?

Sprawca zbrodni przyznał się do winy. Alanowi G. grozi dożywotnie pozbawienie wolności

Alan G., który nie był wcześniej karany, przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów i przedstawił szczegółowe wyjaśnienia. Z ustaleń śledczych wynika, że zbrodnia miała podłoże rabunkowe. Biegli psychiatrzy nie stwierdzili u podejrzanego choroby psychicznej ani niepełnosprawności intelektualnej. Rozpoznali natomiast mieszane zaburzenia osobowości z cechami narcystycznymi.

Zanim wydano opinię, Alan G. przebywał na obserwacji psychiatrycznej w okresie od 4 maja do 28 czerwca. Wcześniejsze, jednorazowe badanie nie wystarczyło bowiem biegłym do jednoznacznego określenia, czy mężczyzna był poczytalny w chwili popełnienia zbrodni. Za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem grozi mu nawet dożywotnie pozbawienie wolności. 

Nocna Zmiana 07.10.2026

ROLKI