Pijany ojciec wiózł 4-letniego syna. Uciekając przed świadkami, wjechał w bankomat

2026-10-08 14:38

Kompletnie pijany 44-latek przewoził samochodem swojego 4-letniego syna. Kiedy świadkowie próbowali zatrzymać go na stacji paliw, mężczyzna odjechał w kierunku Elbląga, uderzając wcześniej w bankomat. Niedługo potem został odnaleziony przez policjantów. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie ponad 1,6 promila alkoholu. Teraz mieszkaniec Niemiec stanie przed sądem, a kwestią opieki nad dzieckiem zajmie się sąd rodzinny.

Czarny ford zatrzymany przez policję na poboczu drogi. O pijanym ojcu z dzieckiem przeczytasz na Eska Trójmiasto.
Autor: mat. policji

Dramatyczne sceny na stacji paliw. Pijany 44-latek uciekał z 4-letnim synem

  • Kompletnie pijany mężczyzna, który miał pod opieką czteroletnie dziecko, wywołał prawdziwy chaos na stacji benzynowej.
  • Uciekając przed świadkami, mając ponad 1,6 promila we krwi, wjechał w bankomat.
  • O szczegółach tego zdarzenia piszemy poniżej.

Zaalarmowani świadkowie chcieli powstrzymać kierowcę. 44-latek wjechał w bankomat

We wtorek około godziny 13.45 funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy forda, który najprawdopodobniej był pod wpływem alkoholu. Mężczyzna przyjechał na jedną ze stacji paliw w dzielnicy Śródmieście, przewożąc w samochodzie dziecko. Świadkowie, podejrzewając, że kierujący jest nietrzeźwy, od razu zareagowali i usiłowali powstrzymać go przed dalszą jazdą. 44-latek mimo to odjechał w stronę Elbląga, uderzając wcześniej w bankomat znajdujący się na stacji.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?

Miał ponad 1,6 promila we krwi i wiózł syna. Niemiec usłyszy poważne zarzuty

Policjanci zaczęli szukać mężczyzny i po krótkim czasie dostrzegli wskazanego forda na jednej z pobliskich ulic. W samochodzie, na miejscu kierowcy, siedział 44-latek. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało ponad 1,6 promila alkoholu w jego organizmie. W aucie przebywał także jego 4-letni syn, którego zbadali ratownicy medyczni. Chłopiec został następnie przekazany pod opiekę matki.

Jak wyjaśniają pomorscy policjanci, mieszkaniec Niemiec został zatrzymany i przewieziony do komisariatu. Tam poddano go badaniu retrospekcyjnemu, które pozwoli określić poziom alkoholu w jego organizmie w momencie prowadzenia pojazdu. Rezultaty trafią do biegłego, który ustali, czy 44-latek kierował samochodem w stanie nietrzeźwości.

Mężczyzna odpowie przed sądem za spowodowanie kolizji w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi mu kara do trzech lat więzienia. Natomiast sprawą niewłaściwego sprawowania opieki nad czteroletnim synem zajmie się sąd rodzinny.

BOSACKI: Ludzie Nawrockiego przekraczają granice absurdu.

ROLKI