Policjantki weszły do opuszczonego budynku. Ich oczom ukazał się przerażający widok
Siarczysty mróz, opuszczony budynek i ludzie skazani na lodowate warunki. Taki obraz zastały policjantki z Gdańska, które podczas porannej interwencji natknęły się na dwie osoby w kryzysie bezdomności. Jedna z nich była w stanie zagrażającym życiu. Liczyły się godziny.
W minionym tygodniu funkcjonariuszki Komisariatu Policji VIII w Gdańsku — asp. Aleksandra Kaszorek oraz mł. asp. Kamila Pawliszak — otrzymały informację o osobach przebywających w opuszczonym budynku na Siedlcach. Gdy dotarły na miejsce, zastały przerażający widok. W środku panowała ujemna temperatura, nie było żadnego ogrzewania, a warunki przypominały scenę z filmu katastroficznego.
- Osoby przebywały tam w bardzo trudnych warunkach. Na podłodze leżały resztki zepsutego jedzenia, przemoczone ubrania oraz butelki z zamarzniętą wodą. Kobieta poinformowała, że ma zapewnione miejsce noclegu i nie potrzebuje dalszej pomocy - informują pomorscy policjanci.
W budynku przebywała 51-letnia kobieta oraz 56-letni mężczyzna. Kobieta poinformowała, że ma zapewnione miejsce noclegowe i nie potrzebuje dalszej pomocy. Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja mężczyzny — był wyraźnie osłabiony, przemoknięty i skrajnie wychłodzony.
Policjantki nie wahały się ani chwili. Okryły mężczyznę kocem i umieściły w radiowozie, by mógł się ogrzać.
- Z uwagi na panujący mróz pozostawienie mężczyzny w opuszczonym budynku mogłoby stanowić zagrożenie dla jego zdrowia i życia - zaznaczają policjanci.
Zmarznięty mężczyzna otrzymał pomoc. Tak policjantki pomogły mu przetrwać noc
Funkcjonariuszki zadbały o zapewnienie mężczyźnie dalszej pomocy, oferując mu transport do ogrzewalni. Na miejscu mógł zjeść ciepły posiłek, skorzystać z gorącego prysznica oraz otrzymać czystą odzież.
- Pamiętajmy o tym, że niskie temperatury mogą szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu, w szczególności u osób przebywających na zewnątrz lub w nieogrzewanych pomieszczeniach. Warto zadbać o odpowiedni komfort termiczny i reagować, gdy zauważymy osoby narażone na zimno - dodają policjanci.
Gdy zauważymy osobę wymagającą pomocy, natychmiast poinformuj odpowiednie służby, dzwoniąc na numer alarmowy 112. W przypadku interwencji niewymagającej natychmiastowej reakcji, zgłoszenie można nanieść na Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa.