Michał S. wrócił na miejsce zabójstwa 13-letniej Izy po 25 latach. Ustosunkował się do zarzutów

Michał S. został ujęty po ćwierćwieczu ukrywania się przed wymiarem sprawiedliwości i wkrótce odpowie za morderstwo 13-letniej Izabeli Strzałkowskiej. Podejrzany pojawił się ponownie w miejscu zbrodni, aby wziąć udział w eksperymencie procesowym. Śledczy ujawnili nowe informacje na temat jego postawy w tej bulwersującej sprawie.

Eksperyment procesowy z Michałem S. Wiadomo, co powiedział śledczym

2 września 2026 roku Michał S. pojawił się w Gdyni-Dąbrowie, w miejscu, gdzie przed laty zginęła 13-letnia Izabela Strzałkowska. Śledczy zorganizowali tam dwugodzinny eksperyment procesowy z udziałem 37-latka, jego adwokata oraz przedstawicieli rodziny zamordowanej dziewczynki. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Sąd Okręgowy w Gdańsku nie uwzględnił tego samego dnia wniosku obrońcy, utrzymując tymczasowy areszt wobec podejrzanego. Z kolei 19 sierpnia odbyło się kolejne, sześciogodzinne przesłuchanie mężczyzny. Według relacji prokuratora Mariusza Marciniaka, rzecznika Prokuratury Regionalnej w Gdańsku udzielonej PAP, Michał S. przyznaje się do napaści i zabójstwa nastolatki. Jeśli utrzyma tę wersję w sądzie, proces może być błyskawiczny. Wszystko wskazuje na to, że po 25 latach zamierza ponieść karę za dokonane morderstwo.

Sonda
Czy w Polsce powinna obowiązywać KARA ŚMIERCI?

Gdańscy policjanci kontynuują przesłuchania bliskich i znajomych aresztowanego 37-latka, analizując także rzeczy znalezione w jego mieszkaniu. Zebrane materiały posłużą biegłym do zbadania poczytalności Michała S. w momencie ataku na 13-letnią Izabelę Strzałkowską oraz określenia jego preferencji seksualnych.

Izabeli brakowało zaledwie 300 metrów, by dotrzeć bezpiecznie do domu. Michał S. przeciął jej drogę i zaatakował

Tragedia w Gdyni wydarzyła się 23 sierpnia 2011 roku. 13-letnia Izabela Strzałkowska wracała wieczorem po odprowadzeniu znajomej na przystanek. Jej zwłoki odkryto w lesie na Dąbrowie, zaledwie 300 metrów od rodzinnego bloku. Policjanci pobrali na miejscu zdarzenia profil genetyczny sprawcy, który w końcu doprowadził do schwytania podejrzanego. Głównym problemem w śledztwie był brak naocznych świadków morderstwa oraz to, że zabezpieczony ślad DNA długo nie figurował w żadnym z rejestrów. Przełom nastąpił niedawno, gdy w systemie zidentyfikowano kod genetyczny krewnego sprawcy.

Po morderstwie Michał S. prowadził z pozoru ułożone życie. Ożenił się, został ojcem, a w sieci chętnie dzielił się swoimi sukcesami sportowymi. Jednak podczas analizy jego komputera śledczy znaleźli ślady w historii wyszukiwania – 37-latek szukał doniesień o zbrodni oraz informacji o policyjnych bazach DNA. Wydawało się, że czuł zbliżające się konsekwencje swoich czynów. Ostatecznie miał rację.

Zatrzymanie i aresztowanie Michała S. nastąpiło 22 lipca 2026 roku na mocy postanowienia prokuratury. Podejrzany o morderstwo 13-latki może zostać skazany nawet na dożywotni pobyt w więzieniu.

Pokój Zbrodni - Maria Banot