- 38-letnia Weronika Krawczyk może zostać osadzona w zakładzie karnym za publikację komentarza w internecie.
- Kobieta usłyszała prawomocny wyrok, ponieważ odmówiła publicznych przeprosin po tym, jak na forum nazwała medyka aborcjonistą.
- Historia ma swój początek przed laty, gdy podczas ciąży specjalista miał jej rzekomo proponować przerwanie ciąży.
- Obecnie grozi jej do roku pozbawienia wolności, a szansą na ratunek jest wniosek o ułaskawienie, który trafił do Kancelarii Prezydenta.
Przedszkolanka skazana za wpis zamiata miejski stadion
Kobieta w ramach nałożonej kary wykonuje obecnie prace społeczne, sprzątając lokalny obiekt sportowy w swojej miejscowości. Jest to bezpośredni rezultat prawomocnego orzeczenia sądu. W przeszłości 38-latka była zatrudniona w przedszkolu, jednak z uwagi na status osoby karanej droga do powrotu do tego zawodu została przed nią zamknięta, słyszy reporter. Jak sama przyznaje, cała ta sytuacja odebrała jej poczucie stabilności, zatrudnienie oraz życiowy spokój, a codzienności towarzyszy nieustanny lęk o przyszłość.
Wyrok z oskarżenia prywatnego. Sąd w Starogardzie Gdańskim zadecydował
Całe postępowanie zainicjował sam medyk, wnosząc prywatny akt oskarżenia na podstawie artykułu 212 Kodeksu karnego, który dotyczy publicznego zniesławienia. Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim rozpatrzył sprawę za zamkniętymi drzwiami i uznał 38-latkę za winną zarzucanych jej czynów. Wymierzono jej karę finansową w wysokości 1812 złotych tytułem zwrotu kosztów sądowych, a także nakazano wykonywanie prac społecznych przez cztery miesiące w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Najważniejszym elementem wyroku był jednak obowiązek oficjalnego przeproszenia medyka. Po wniesieniu apelacji Sąd Okręgowy w Gdańsku podtrzymał decyzję o winie, redukując jedynie czas trwania prac społecznych o jeden miesiąc. Orzeczenie jest już w pełni prawomocne.
Widmo więzienia za brak przeprosin. Weronika Krawczyk boi się o dzieci
Kobieta podkreśla, że jej koszmar wcale się nie zakończył, ponieważ do tej pory nie spełniła wymogu przeproszenia oskarżyciela. W najbliższym czasie wymiar sprawiedliwości rozstrzygnie, czy dotychczasowa kara ograniczenia wolności zostanie zamieniona na pobyt w zakładzie karnym. W takim wariancie może spędzić za kratami od jednego miesiąca do nawet okrągłego roku. Weronika Krawczyk wychowuje troje pociech, dwóch chłopców mających 11 i 9 lat oraz zaledwie trzyletnią dziewczynkę. To właśnie o los swoich potomków skazana drży dzisiaj najbardziej.
Kontrowersyjna diagnoza i słowa lekarza podczas badań prenatalnych
Geneza tego dramatu sięga dziewięć lat wstecz, kiedy 38-latka spodziewała się dziecka. W "Super Expressie" relacjonuje, że jej ówczesny ginekolog wypisał skierowanie do specjalisty na pogłębione testy prenatalne. To właśnie w tamtym gabinecie miały paść sformułowania, które do dzisiaj wywołują u niej traumę. Po przeprowadzeniu USG oraz testu PAPP-A medyk miał zasugerować terminację ciąży. Kiedy stanowczo odrzuciła taką możliwość, specjalista rzekomo zapytał ją wprost o to, po co jej w domu dziecko z zespołem Downa. Ostatecznie chłopiec przyszedł na świat w zdrowy, chociaż poród nastąpił miesiąc przed wyznaczonym terminem. Matka 9-latka jest przekonana, że ogromne napięcie nerwowe w trakcie ciąży negatywnie odbiło się na funkcjonowaniu całej jej rodziny.
Komentarz na zamkniętym forum
Będąc pod wpływem tamtych silnych emocji, postanowiła opublikować specjalny post na prywatnej grupie dyskusyjnej w internecie. Chciała w ten sposób ostrzec inne pacjentki, że dany specjalista dążył do usunięcia jej ciąży.
Tylko przestrzegałam przed „aborcjonistą” -
tłumaczy swoje motywacje 38-latka. To właśnie za sformułowania użyte w tamtym internetowym wpisie wymiar sprawiedliwości pociągnął Weronikę Krawczyk do odpowiedzialności karnej.
Prezydent zdecyduje o ułaskawieniu? Skazana nie przeprosi
Obecnie 38-latka wykonuje nałożone przez sąd prace, sprzątając stadion. Choć wizja osadzenia w celi spędza jej sen z powiek i wywołuje ogromny strach o przyszłość dzieci, absolutnie nie planuje ugiąć się i przeprosić oskarżyciela. Zaznacza, że w całej tej historii to ona jest prawdziwą ofiarą. Jej sytuacją ma zająć się Kancelaria Prezydenta RP, do której oficjalnie skierowano prośbę o akt łaski. Wniosek ten zyskał poparcie licznych medyków zrzeszonych w Katolickim Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich, a pomocną dłoń wyciągnęła również Fundacja Życie i Rodzina. Ostateczna decyzja głowy państwa wciąż nie zapadła, a czas nieubłaganie płynie. Weronika Krawczyk każdego dnia patrzy na daty w kalendarzu, najbardziej obawiając się momentu, w którym trafi do celi za brak słowa przepraszam.