Jak Łatwogang dotarł do Gdańska?
Piotr Hancke, szerzej znany w sieci jako Łatwogang, zakończył swoją imponującą podróż z Zakopanego do Gdańska, przejeżdżając około 660 kilometrów w ciągu 52 godzin. W Gdańsku czekało na niego kilkaset osób, które przywitały go gorącymi brawami. Po dotarciu na miejsce, Hancke zszedł z roweru i podziękował wszystkim rowerzystom, którzy towarzyszyli mu w tej długiej trasie.
Cel charytatywnej akcji Łatwoganga
Po przybyciu do Gdańska, Łatwogang wszedł do piętrowego autobusu, gdzie zachęcał zgromadzonych do dalszego wspierania zbiórek na leczenie dzieci. „Mamy to! Jesteście niesamowici” – powiedział. W autobusie obecni byli również Maks i Adaś, na których leczenie zbierano fundusze. „Każdy rodzaj pomocy jest na wagę złota. Kocham was. Pokazaliście, że potraficie się zjednoczyć. Polska to najlepszy kraj na świecie, nikt nie potrafi pomagać tak jak Polacy” – dodał podczas transmisji na żywo.
Efekty zbiórki i przyszłość akcji
Od piątku, kiedy rozpoczęła się akcja, udało się zebrać ponad 19,8 mln zł. Większość tej kwoty została przeznaczona na leczenie 8-letniego Maksa, cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W niedzielę rano osiągnięto cel 12 mln zł, a kilka godzin później zakończono zbiórkę 3,5 mln zł dla 4-letniego Adasia, również zmagającego się z tą chorobą. Kolejna zbiórka została uruchomiona na leczenie 2-letniego Wojtusia.
Trudności i wyzwania podczas podróży
Łatwogang rozpoczął swoją podróż z Zakopanego w piątek po południu. Przed startem podkreślał, że akcja ma na celu zjednoczenie ludzi i opiera się na zaangażowaniu widzów śledzących transmisję online. „Każdy rodzaj wsparcia się liczy” – zaznaczył. Zaznaczył również, że decyzja o organizacji tej wyprawy zapadła krótko po zakończeniu poprzedniej zbiórki. Inspiracją były historie dzieci cierpiących na dystrofię mięśniową Duchenne’a.
Przygotowania i wyzwania zdrowotne
Hancke przyznał, że przygotowania do wyprawy były krótkie, a jej przebieg zależał od warunków i jego fizycznych możliwości. Początkowo planował powrót do Zakopanego, jednak ze względu na stan zdrowia zrezygnował z tego pomysłu w połowie drogi.
Dystrofia mięśniowa Duchenne’a to rzadka choroba genetyczna, która prowadzi do stopniowego zaniku mięśni. Najczęściej dotyka chłopców i ujawnia się we wczesnym dzieciństwie, prowadząc do problemów z chodzeniem, oddychaniem i pracą serca. Chociaż obecnie nie ma możliwości pełnego wyleczenia, nowoczesne terapie mogą spowolnić jej rozwój.
Poprzednie sukcesy Łatwoganga
Wcześniejsza akcja charytatywna Łatwoganga zakończyła się zebraniem ponad 251 mln zł dla fundacji Cancer Fighters. Transmisję z tamtego wydarzenia oglądało w szczytowych momentach ponad 1,5 mln widzów.
Źródło PAP.