Tragiczny finał imprezy na Przymorzu. 21-latek trafił do szpitala z raną kłutą
Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowy poranek (2 lutego) na gdańskim Przymorzu. Młody mężczyzna z raną kłutą uda trafił do szpitala po tym, jak został znaleziony na przystanku autobusowym przy ul. Jagiellońskiej. Policja ustala okoliczności zdarzenia. Jak przekazują funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, zgłoszenie wpłynęło tuż przed godziną 6.00.
Policjanci odebrali informację o mężczyźnie w wieku około 20 lat z raną uda znajdującym się na przystanku autobusowym przy ul. Jagiellońskiej. Na miejsce natychmiast skierowano patrol oraz zespół ratownictwa medycznego. Poszkodowany został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy.
- Podczas czynności funkcjonariusze ustalili trzy osoby, które brały udział w zdarzeniu. Dwie z nich zostały przetransportowane do szpitala i są pod nadzorem policjantów – mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku w rozmowie z Radiem Eska.
Policja prosi świadków o zgłoszenie się i przekazanie wszelkich informacji.
Nieoficjalnie: wcześniej była impreza i sprzeczka
Jak podaje portal O2, według nieoficjalnych informacji 21-latek miał być uczestnikiem imprezy odbywającej się w jednym z mieszkań. Prawdopodobnie doszło tam do sprzeczki na tle towarzyskim, która mogła mieć związek z późniejszym zdarzeniem.
Młody mężczyzna mógł należeć do grupy osób, które po zakończeniu imprezy przemieściły się w rejon przystanku przy ul. Jagiellońskiej. To właśnie tam mogło dojść do ugodzenia nożem.
Nieoficjalnie wiadomo również, że poszkodowany mógł znajdować się pod wpływem alkoholu i narkotyków. Policjanci mieli problem z nawiązaniem z nim kontaktu. Na obecnym etapie śledztwa policja nie informuje, czy zatrzymano osobę podejrzewaną o ugodzenie nożem. Funkcjonariusze ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.