Czworo dzieci na desce SUP porwanych przez wiatr. Akcja strażników na Bałtyku

2026-07-28 8:48

To mogło skończyć się dramatem! Silny wiatr zniósł czwórkę dzieci płynących na desce SUP w kierunku gdańskiego portu. Nie miały one na sobie kamizelek ratunkowych, a ich opiekun przebywał kilometr od nich. Tylko dzięki szybkiej reakcji strażników miejskich z Gdańska, najmłodsi cali i zdrowi wrócili na brzeg. - Strażnicy apelują do rodziców i opiekunów o zachowanie szczególnej ostrożności, stały nadzór nad dziećmi oraz korzystanie z kamizelek ratunkowych podczas aktywności na wodzie – informuje Andrzej Hinz ze Straży Miejskiej w Gdańsku.

Wiatr zniósł dzieci na środek akwenu. Strażnicy ruszyli na ratunek

Do zdarzenia doszło w sobotę, 25 lipca, około godz. 12.20. Patrol wodny Straży Miejskiej patrolował Motławę, Martwą Wisłę oraz okolice wejścia do Portu Gdańskiego. W pewnym momencie funkcjonariusze dostrzegli obiekt dryfujący w stronę otwartego morza. Kiedy sprawdzili go przez lornetkę, okazało się, że na jednej desce SUP znajduje się czworo dzieci. Silny wiatr zniósł je około 400 metrów od brzegu i blisko kilometr od opiekuna. Dryfowały w kierunku wejścia do Portu Gdańskiego.

- Dryfowały w stronę wejścia do Portu Gdańskiego, w rejon toru podejściowego, gdzie odbywa się intensywny ruch dużych jednostek wpływających i wypływających z portu. Sytuację dodatkowo pogarszał fakt, że żadne z dzieci nie miało na sobie kamizelki ratunkowej ani innych środków asekuracyjnych. W ocenie strażników stwarzało to bezpośrednie zagrożenie dla ich życia i zdrowia – informuje Andrzej Hinz, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Gdańsku.

Strażnicy zdążyli w porę. Dzieci bezpiecznie wróciły na brzeg

Strażnicy od razu rozpoczęli akcję ratunkową. Dopłynęli do dzieci, upewnili się, że nikomu nic się nie stało, a następnie zabrali całą czwórkę na pokład łodzi. Zabezpieczyli również deskę SUP i pozostały sprzęt, aby nie został zniesiony dalej na otwarte wody.

Następnie strażnicy ustalili, gdzie znajdują się opiekunowie dzieci. Na podstawie informacji przekazanych przez uratowaną czwórkę popłynęli w okolice plaży w Brzeźnie. Tam odnaleźli jednego z opiekunów, któremu przekazali dzieci całe i zdrowe.

- Funkcjonariusze poinformowali opiekuna o przebiegu zdarzenia oraz pouczyli go o obowiązku sprawowania stałego nadzoru nad dziećmi, szczególnie podczas korzystania z akwenów wodnych. Zwrócili również uwagę na skrajnie niebezpieczny charakter sytuacji oraz konieczność stosowania środków bezpieczeństwa podczas rekreacji nad wodą – dodaje Andrzej Hinz.

Jeden ze strażników skontaktował się także telefonicznie z rodzicem jednego z dzieci. Poinformował go o przebiegu całej interwencji i przekazał, że akcja ratunkowa zakończyła się szczęśliwie.

TOP5 momentów Ekstraklasy z 1. kolejki