Spis treści
Dramat na przystanku w Gdańsku. 19-latek groził pobiciem 14-letniemu chłopcu
Na komisariat policji w gdańskim Śródmieściu zgłosił się ojciec z 14-letnim synem, któremu odebrano słuchawki douszne. Do incydentu doszło w niedzielę, krótko po godz. 21.00, na przystanku tramwajowym przy ulicy Wały Jagiellońskie.
Do chłopca zbliżył się młody mężczyzna. Zagroził mu pobiciem i zażądał, aby oddał mu słuchawki. Wystraszony nastolatek, obawiając się o własne bezpieczeństwo, spełnił jego żądanie. Później opowiedział o całej sytuacji rodzicom, którzy postanowili zgłosić sprawę policji.
- Funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie, a gdy ustalili okoliczności zdarzenia oraz wygląd sprawcy, zaczęli go szukać. Sprawą od początku zajmowali się kryminalni ze Śródmieścia, którzy w pierwszej kolejności sprawdzili miejski monitoring. Funkcjonariusze sprawdzili też wszystkie zdobyte informacje oraz rozmawiali z osobami, które mogły mieć przydatną dla sprawy wiedzę – informuje asp. szt. Mariusz Chrzanowski z gdańskiej komendy.
Zatrzymanie 19-latka w galerii handlowej. Grozi mu 5 lat pozbawienia wolności
Kolejnego dnia kryminalni ustalili, że poszukiwany może przechodzić podziemnym przejściem od dawnego budynku LOT-u w stronę galerii handlowej. Ich podejrzenia okazały się trafne. W poniedziałek około godz. 20.30 policjanci zatrzymali 19-latka w windzie znajdującej się na terenie galerii. Podczas kontroli zabezpieczyli przy nim słuchawki należące do pokrzywdzonego chłopca, których wartość wynosiła 850 zł.
Zatrzymanego mieszkańca Gdańska doprowadzono do komisariatu. Dzięki zebranemu materiałowi dowodowemu już następnego dnia przedstawiono mu zarzut wymuszenia rozbójniczego w wypadku mniejszej wagi. Za wymuszenie rozbójnicze przewidziano karę do 10 lat więzienia. Jeśli czyn zostanie uznany za wypadek mniejszej wagi, sprawcy grozi maksymalnie 5 lat pozbawienia wolności.