- Na ruchliwym odcinku Trasy Kaszubskiej doszło do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem samochodu osobowego, który nagle zapalił się w trakcie jazdy.
- Z płonącego peugeota 5008 na wysokości miejscowości Koleczkowo w ostatniej chwili ewakuował się 59-letni mężczyzna.
- Przedstawiamy dokładne informacje o przebiegu tej sytuacji.
Pożar peugeota na Trasie Kaszubskiej
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w poniedziałek, 25 maja na Trasie Kaszubskiej w okolicach Koleczkowa. W trakcie jazdy Peugeot 5008 nagle zaczął płonąć. Na miejsce błyskawicznie skierowano strażaków oraz policjantów wejherowskiej drogówki.
Z informacji przekazanych przez Komendę Powiatową Policji w Wejherowie wynika, że do samozapłonu doszło podczas normalnej jazdy drogą S6. Płomienie pojawiły się nagle i w krótkim czasie objęły samochód.
Kierowca peugeota uciekł przed płomieniami
59-letni kierowca w porę wydostał się z pojazdu i nic mu się nie stało. Mężczyzna opuścił samochód jeszcze przed tym, jak ogień całkowicie objął auto.
- Na miejsce natychmiast skierowano policjantów wejherowskiej drogówki oraz strażaków, którzy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i prowadzili działania gaśnicze. Na szczęście 59-letni kierowca zdążył bezpiecznie opuścić pojazd, nikomu nic się nie stało - zaznaczają policjanci z KPP Wejherowo.
Przez pewien czas służby prowadziły działania gaśnicze oraz zabezpieczały miejsce zdarzenia. Choć pożar udało się ugasić, samochód został poważnie zniszczony. Policjanci apelują do kierowców, by zwracali uwagę na wszelkie niepokojące sygnały mogące świadczyć o awarii pojazdu i w razie zagrożenia reagowali natychmiast.
- To kolejny sygnał, że nawet podczas zwykłej podróży trzeba zachować czujność. Jeśli zauważysz dym, zapach spalenizny lub niepokojące sygnały w aucie, zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu i reaguj natychmiast - czytamy w komunikacie policji.