Spis treści
Wątpliwości co do poczytalności podejrzanego
Prokuratura Okręgowa w Słupsku przekazała najnowsze ustalenia dotyczące stanu zdrowia psychicznego zatrzymanego nastolatka. Przeprowadzone dotychczas jednorazowe badanie przez specjalistów okazało się niewystarczające do sformułowania wiążących wniosków. Jak poinformował rzecznik prokuratury Paweł Wnuk, niezbędne jest skierowanie 19-latka na czterotygodniową obserwację sądowo-psychiatryczną. W związku z przedłużającym się procesem diagnostycznym, śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o przedłużenie tymczasowego aresztu dla Alana G. o kolejne trzy miesiące.
Makabryczne szczegóły zbrodni
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 24 listopada 2025 roku w jednym ze słupskich mieszkań, które podejrzany wynajmował wspólnie z 31-letnim Mateuszem D. Według ustaleń śledztwa, sprawca zaatakował współlokatora w łazience, zadając mu pięć ciosów nożem w okolice serca. Następnie, używając narzędzi kuchennych, dokonał rozczłonkowania ciała ofiary. Szczątki zostały zapakowane do worków i wywiezione w walizce do pobliskiego Parku Kultury i Wypoczynku. Tam Alan G. zakopał ciało, a walizkę spalił, próbując zatrzeć ślady przestępstwa.
Próba wymuszenia i fałszywe tropy
Po dokonaniu zbrodni 19-latek zachował zimną krew i podjął działania mające na celu zmylenie bliskich ofiary. Korzystając z telefonu zamordowanego kolegi, skontaktował się z jego matką. W wiadomości tekstowej zażądał okupu w wysokości 100 tysięcy złotych w zamian za rzekome uwolnienie syna.
Zgłoszenie na policję i aresztowanie
Zupełnie niespodziewany obrót sprawa przybrała 1 grudnia, kiedy to Alan G. sam stawił się w Komendzie Miejskiej Policji w Słupsku. Próbował skierować podejrzenia na ofiarę, składając fałszywe zawiadomienie o rozboju, którego rzekomo dopuścił się na nim Mateusz D. Funkcjonariusze szybko zweryfikowali te doniesienia. Jeszcze tego samego dnia 19-latek został zatrzymany, a policja dotarła do miejsca ukrycia zwłok poszukiwanego mężczyzny, którego zaginięcie wcześniej zgłosiła rodzina.
Poważne zarzuty i znalezisko na ulicy Moniuszki
Alan G. usłyszał szereg zarzutów, w tym zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, zbezczeszczenia zwłok oraz usiłowania wymuszenia rozbójniczego. Śledztwo ujawniło również wstrząsający wątek dotyczący odnalezienia ludzkiej ręki przy śmietniku na ulicy Moniuszki w połowie grudnia. Wyniki badań DNA, opublikowane na początku lutego 2026 roku, potwierdziły, że kończyna należała do ofiary. Za popełnione czyny podejrzanemu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.