Spis treści
Cień dawnych tragedii nad Trójmiastem
Mimo lokalnych problemów z przestępczością pospolitą, aglomeracja trójmiejska uchodzi za miejsce przyjazne mieszkańcom i turystom. Za oazę spokoju najczęściej uznawany jest Sopot, choć to właśnie ten kurort stał się tłem dla jednej z najgłośniejszych zagadek kryminalnych w Polsce. Od zaginięcia Iwony Wieczorek minęło już 16 lat, a śledczy wciąż nie dokonali przełomu, choć tropy prowadzą do Gdańska, gdzie monitoring po raz ostatni zarejestrował kobietę.
Sztuczna inteligencja typuje niebezpieczne strefy
Analiza danych przeprowadzona przez AI pozwoliła wytypować rejony, w których ryzyko bycia ofiarą przestępstwa jest wyższe. W Gdańsku na niechlubnej liście znalazł się Wrzeszcz (Górny i Dolny). To efekt dużego zagęszczenia ludności oraz obecności lokali rozrywkowych, co sprzyja bójkom i kradzieżom kieszonkowym. Problematyczne pozostają także dzielnice Nowy Port, Stogi oraz Orunia, gdzie częściej dochodzi do włamań, aktów wandalizmu oraz incydentów o podłożu narkotykowym.
W Gdyni system wskazał przede wszystkim Chylonię. W tej przemysłowo-mieszkaniowej części miasta notuje się zwiększoną liczbę drobnych przestępstw. Na mapie zagrożeń pojawiły się również Dąbrowa i Cisowa, gdzie dochodzi do bójek z udziałem młodzieży oraz kradzieży z włamaniem.
Sopot wypada w tym zestawieniu najkorzystniej, jednak i tu należy zachować czujność. Newralgicznym punktem jest rejon Monciaka w Dolnym Sopocie. W szczycie sezonu turystycznego, w tłumie imprezowiczów, znacznie łatwiej paść ofiarą kieszonkowców lub zostać wciągniętym w drobne awantury.
Co wynika z analizy?
Według wyliczeń sztucznej inteligencji, w Gdańsku szczególną ostrożność należy zachować we Wrzeszczu i dzielnicach portowych. W Gdyni czarnymi punktami są Chylonia, Cisowa i Dąbrowa. Sopot pozostaje względnie bezpieczny poza ścisłym centrum turystycznym w okresie wakacyjnym.