Opuszczona willa w Gdańsku skrywa wiele tajemnic. Mawiano, że dawniej odprawiano tam rytuały

To jedno z najbardziej tajemniczych miejsc w Trójmieście. Neorenesansowa willa przy ulicy Sobótki w gdańskim Wrzeszczu powstała w latach 1907–1910 dla doktora Michała Litewskiego. Początkowo spotykały się w niej pomorskie elity, następnie budynek wielokrotnie zmieniał właścicieli. Dziś zabytkowa rezydencja popada w ruinę. Niektórzy uważają miejsce za nawiedzone, a miejskie legendy głoszą, że w willi odprawiano „tajemnicze rytuały”.

opuszczona willa Gdańsk
Autor: Marek MICHALAK/ East News

Halloween zbliża się wielkimi krokami. Na Pomorzu nie brakuje miejsc owianych tajemnicą!

Już za niecałe dwa tygodnie będziemy obchodzić Halloween, święto popularne głównie w USA, którego korzenie sięgają dawnych tradycji celtyckich. Tego dnia najmłodsi wyruszą na poszukiwanie słodyczy, pukając do drzwi i wołając „cukierek albo psikus”, przebrani za duchy, czarownice i inne upiory. Starsi natomiast będą pomagać młodszym w wydrążaniu dyń, a także wyszukiwać miejskie legendy o duchach i zjawiskach nadprzyrodzonych. A takich na Pomorzu nie brakuje! Nie od dziś krążą pogłoski, że na zamku w Malborku straszy. Wszystko za sprawą rzekomych klątw ciążących nad fortecą. Miejsc owianych tajemnicą jest jednak znacznie więcej, nawet w samym Trójmieście. Jednym z najciekawszych jest willa na wzgórzu Sobótka w Gdańsku.

Tajemnicza willa we Wrzeszczu. Dawniej należała do elit, dziś popada w ruinę

Neorenesansowa willa przy ulicy Sobótki w gdańskim Wrzeszczu powstała w latach 1907–1910 dla doktora Michała Litewskiego. Był on cenionym laryngologiem i jednym z założycieli Spółdzielczego Banku Kaszubskiego. Tuż obok, na wzgórzu działała wówczas jeszcze restauracja. Na przestrzeni lat obiekt wielokrotnie zmieniał właścicieli. Wśród nich znaleźli się m.in. kupiec Christian Petersen oraz doktor filozofii Heinrich Glaue. W budynku przez pewien czas mieściła się również siedziba TVP Gdańsk. Dziś dawna rezydencja stopniowo popada w ruinę, a wokół niej narosło wiele miejskich legend. Niektóre opowiadają o duchach, inne o tajemniczych spotkaniach i rytuałach organizowanych przez wolnomularzy.

Duchy, tajemnicze rytuały i klątwa? Mroczne legendy o willi na Sobótki

Wokół opuszczonej willi od lat krążą mrożące krew w żyłach opowieści. Według jednej z miejskich legend w jej murach odbywały się sekretne ceremonie i rytuały. Nie brakuje również pogłosek, że podczas II wojny światowej obiekt wykorzystywano do celów wojskowych, a w jego wnętrzach brutalnie przesłuchiwano więźniów. Nie ma oficjalnych źródeł, które by to potwierdzały. Po wielu latach budynek stopniowo niszczał, przyciągając miłośników opuszczonych miejsc oraz poszukiwaczy zjawisk nadprzyrodzonych. Z czasem pojawiły się nawet historie o rzekomej klątwie ciążącej nad willą i tajemniczych zaginięciach, których nigdy nie wyjaśniono.

Jeszcze bardziej niepokojące są relacje dotyczące tego, co rzekomo dzieje się w budynku po zapadnięciu zmroku. Okoliczni mieszkańcy opowiadają o dziwnych, wielobarwnych światłach pojawiających się w oknach, choć pomieszczenia pozostają puste. Według tych plotek, nocną ciszę przerywają odgłosy czyichś kroków i niewyraźne szepty, a za szybami można czasem dostrzec tajemnicze sylwetki, które po chwili rozpływają się w ciemności. Osoby zainteresowane zjawiskami paranormalnymi wspominają z kolei o przytłaczającej atmosferze panującej we wnętrzu rezydencji. Szczególnie nieprzyjemne wrażenie wywołują podobno piwnice, w których niektórzy odczuwają silny, trudny do wyjaśnienia niepokój.

Należy jednak podkreślić, że wszystkie te historie opierają się na niepotwierdzonych relacjach i miejskich legendach. Nie istnieją wiarygodne dowody potwierdzające doniesienia o zjawiskach paranormalnych na terenie budynku.

Eska Music Tour - Kołobrzeg 2026

ROLKI