Spis treści
Pożar fabryki w Charnowie. Trwa duża akcja gaśnicza
Dramatyczne sceny rozegrały się w niedzielę, 21 czerwca, tuż po godzinie 12.30 w fabryce w Charnowie, leżącej na terenie gminy Ustka. Z pierwszych ustaleń wynika, że ogień początkowo wybuchł w jednej z hal firmy "Aerosol", po czym bardzo szybko rozprzestrzenił się na cały budynek produkcyjny.
Do walki z żywiołem po godzinie 14.00 zadysponowano już 29 zastępów straży pożarnej. Sytuacja strażaków jest niezwykle skomplikowana, ponieważ wewnątrz zakładu przechowywane są zbiorniki pod ciśnieniem oraz rozmaite substancje chemiczne używane przy wytwarzaniu produktów.
Strażacy informują, że nie wykluczają ewakuacji mieszkańców pobliskich miejscowości.
– W jednym z zakładów produkcyjnych w Charnowie doszło do bardzo dużego pożaru. Istnieje zagrożenie wybuchu produktów wyrabianych w zakładzie oraz zbiorników ciśnieniowych. Na miejsce ściągana jest większość jednostek z powiatu słupskiego – poinformował "gp24" kpt. Piotr Basarab ze słupskiej straży pożarnej.
Skala zniszczeń i samego pożaru jest ogromna. Nad palącym się obiektem góruje potężny słup ciemnego dymu, który świadkowie widzą z odległości kilkunastu kilometrów, w tym z samej Ustki. Lokalni mieszkańcy informowali ponadto, że słyszeli dźwięki łudząco przypominające eksplozje.
Wybuch pożaru oficjalnie potwierdzili także policjanci. Mundurowi zaznaczyli, że informację o żywiole otrzymali przed godziną 13, a ogień zdążył już strawić halę fabryczną.
Pilny apel do mieszkańców. Zamknij okna i wyłącz wentylację
W obliczu pożaru oraz ryzyka ulatniania się toksycznych oparów do atmosfery, Rafał Konon, wójt gminy Ustka, opublikował specjalny apel do lokalnej społeczności.
W związku z pożarem w Charnowie oraz możliwością występowania w powietrzu szkodliwych substancji, prosimy o pozostanie w domach i ograniczenie wychodzenia na zewnątrz do niezbędnego minimum. Zalecamy zamknięcie okien i drzwi oraz wyłączenie wentylacji mechanicznej - apeluje wójt Rafał konon.
Działania na miejscu są na bieżąco kontrolowane przez służby ratunkowe. Strażacy nie ustają w wysiłkach, aby ugasić płomienie i odpowiednio zabezpieczyć teren zniszczonej fabryki.