Spis treści
Tak spędzanko majówkę w PRL
Majówka 2026 i wiele osób planuje juz wyjazd nie tylko po Polsce, ale również te zagraniczne. Co ciekawe, w czasach PRL podobnie jak dziś, majówka była momentem upragnionym w roku, lecz wyglądała zupełnie inaczej. Jak Polacy spędzali czas wolny? Będziecie w szoku!
Bez paszportu i bez egzotyki
W czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej podróżowanie za granicę było mocno ograniczone. Paszport nie leżał w szufladzie - był dokumentem wydawanym na konkretny wyjazd, a jego zdobycie wiązało się z formalnościami i zgodą władz. Dla większości Polaków zagraniczne wakacje były po prostu nieosiągalne. Właśnie dlatego majówka odbywała się w kraju i wcale nie oznaczało to nudy.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
Archiwalne zdjęcia z majówki w PRL
Działka - królowa majówki
Najbardziej klasycznym scenariuszem był wyjazd na działkę. Rodzinne ogródki działkowe tętniły życiem już od pierwszych ciepłych dni. Porządki po zimie, grabienie liści, sadzenie warzyw - to wszystko było częścią majówkowego rytuału.
Była też oczywiście przyjemniejsza strona takiego wyjazdy: grille, kiełbasa, sałatki i obowiązkowo oranżada. Dzieci biegały po alejkach, dorośli rozmawiali godzinami. Nie było telefonów ani internetu, a czas płynął wolniej.
Polecany artykuł:
Majówkę w PRL spędzano w słońcu
Wspomnienia wielu osób z tamtych lat mają jeszcze jeden wspólny mianownik - pogodę. Często można usłyszeć, że "kiedyś majówki były cieplejsze". Rzeczywiście, w pamięci naszych rodziców maj to czas prawdziwej wiosny, a nawet pierwszych upałów. Ludzie opalali się na działkach, dzieci chodziły w krótkich rękawkach, a wieczorne ogniska nie wymagały grubych kurtek. Oczywiście nie oznacza to, że chłodne czy deszczowe dni się nie zdarzały, ale dziś wielu ma wrażenie, że kapryśna aura częściej psuje plany. W tym roku prognozy również nie zapowiadają się zbyt obiecująco: Załamanie pogody tuż przed majówką! Plany tysięcy Polaków do wymiany. Nie ma złudzeń