Policja

i

Autor: CC Unsplash.com / Licencja Creative Commons / Zdjęcie ilustracyjne "Ojciec roku" postawił na nogi całą policję. 4-latek był w poważnym niebezpieczeństwie

wiadomości

Co się wydarzyło w gdańskim banku? Policjanci wyprowadzili dyrektorkę

2024-12-05 13:48

W jednym z banków zlokalizowanych w centrum Gdańska doszło do awantury pomiędzy dyrektorką oddziału a funkcjonariuszami policji. Efekt tego był taki, że pani kierownik odbyła wycieczkę na komisariat policji.

Jako pierwsza o sprawie pisała "Gazeta Wyborcza". Gdańscy policjanci, działając w ramach czynności związanych ze śledztwem prowadzonym przez prokuraturę w Kartuzach, pojawili się w jednym z gdańskich banków. Tam spotkali się z dyrektorką rzeczonego oddziału, którą poprosili o wylegitymowanie się.

Realizując postanowienie prokuratora, policjanci mieli obowiązek ustalenia danych osoby, która udzieliła informacji

- przekazał nam asp.szt. Mariusz Chrzanowski, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku.

Zaczęła się awantura

Kierowniczka oddziału nie chciała się wylegitymować. Doszło do spięcia pomiędzy policjantami a dyrektorką.

Pracownica placówki, z którą rozmawiali funkcjonariusze, pomimo wskazania podstawy prawnej i faktycznej oraz pouczenia o konsekwencjach kilkukrotnie odmówiła podania swoich danych, a także okazania dokumentu tożsamości

- wyjaśnia Chrzanowski i tłumaczy, że policjanci mieli prawo zażądać od kobiety wylegitymowania się.

W myśl obowiązujących przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia Policja ma prawo zatrzymać sprawcę wykroczenia, jeżeli nie można ustalić jej tożsamości

- czytamy dalej w oświadczeniu.

Tak właśnie się stało - kobieta została zatrzymana i przewieziona na komisariat. "Kobieta została zatrzymana i doprowadzona do komisariatu w celu ustalenia jej danych" - informuje rzecznik komendy miejskiej.

Przed doprowadzeniem policjanci dokonali sprawdzenia prewencyjnego, które nie jest czynnością przeszukania. Po zatrzymaniu policjanci odpowiadają za bezpieczeństwo osoby pozbawionej wolności i muszą mieć pewność, że nie ma przy sobie niebezpiecznych przedmiotów. W takim przypadku nie sporządza się protokołu

- czytamy w komunikacie.

Sprawa trafi do sądu

Sprawa będzie miała swoją kontynuację w sądzie. Polskie prawo mówi, że policjant ma prawo, a nawet obowiązek, wylegitymowania osoby, w przypadku gdy ustalenie jej tożsamości jest niezbędne do wykonania czynności służbowych. Funkcjonariusze utrzymują, że taka sytuacja właśnie miała miejsce, a pani dyrektor odmówiła wylegitymowania się.

W związku z powyższym nałożono na nią mandat karny za popełnione wykroczenie oraz pouczyli o prawie do odmowy przyjęcia, jednocześnie poinformowali, że w takim przypadku zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. Zatrzymana skorzystała z przysługującego jej prawa do odmowy przyjęcia mandatu

- czytamy w oświadczeniu.

Po czynnościach osoba została zwolniona i przekazano jej kopię protokołu zatrzymania osoby. Taki dokument musi zawierać dane, które określa art. 46 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Sygnatura została nadana w dalszym toku czynności. Całość materiałów została przesłana do sądu, w tym wniosek o ukaranie oraz zażalenie na zatrzymanie

- informuje rzecznik.

Chodziło o 20 złotych?

Sprawę opisuje "Gazeta Wyborcza", która rozmawiała z dyrektorką placówki. W tekście "GW" czytamy, że funkcjonariusze odwiedzili bank 9. października, by zwrócić banknot dwudziestozłotowy, który był sprawdzany w ramach śledztwa jako rzekoma fałszywka.

Kobieta twierdzi, że policjanci przyszli pod nie ten adres, pod który zostali wysłani. Dyrektorka twierdzi także, iż nie wylegitymowała się, bo jej imię i nazwisko były zapisane na plakietce, którą miała przypiętą do ubrania.

Kierowniczka w rozmowie z gazetą mówi, że nie podała swoich danych, bo nie chciała robić tego przy klientach, a bardziej ustronne miejsce było w tamtym czasie niedostępne.

Dodatkowo kobieta twierdzi, wbrew wersji policji, została przeszukana i nie otrzymała protokołu z przeszukania.

Art. 65 par. 2 kodeksu wykroczeń mówi, że "kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi państwowemu lub instytucji, upoważnionej z mocy ustawy do legitymowania, wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w § 1." może otrzymać pouczenie lub karę grzywny w drodze mandatu karnego w wysokości do 500 zł. Policja może też skierować wniosek o ukaranie do sądu wobec sprawcy.

Pomorska Policja zatrzymuje nielegalnych hodowców. Nietypowe skrytki przestępców [GALERIA]

Nie żyje Mateusz Biernacki. Policjanci oddali hołd zastrzelonemu policjantowi
Trójmiasto Radio ESKA Google News
Autor: