Gdynia sadzi rośliny odstraszające dziki
Od dłuższego czasu dzikie zwierzęta regularnie uprzykrzają życie gdynianom. Watahy swobodnie spacerują po gęsto zaludnionych osiedlach, wchodzą do miejskich parków i kręcą się w pobliżu głównych arterii, gdzie doszczętnie niszczą murawy, szukając pożywienia. Samorządowcy wpadli jednak na pomysł, by wykorzystać specyficzną roślinność do zniechęcenia dzików do buchtowania na publicznych skwerach. O sukcesie tego rozwiązania poinformował lokalny magistrat za pośrednictwem swojego oficjalnego serwisu internetowego.
Dziki omijają te rośliny! Gdynia ma nowy sposób na walkę ze zwierzętami. Widać już efekty
Dziki od dawna są problemem w Gdyni. Zwierzęta coraz częściej można spotkać na osiedlach, w parkach i przy ulicach. Szukając pożywienia, rozkopują trawniki i niszczą kwiatowe rabaty. Władze miasta znalazły jednak sposób, który ma ograniczyć takie szkody. Chodzi o sadzenie odpowiednio dobranych roślin.
Na gdyńskich terenach zielonych pojawiają się między innymi hiacynty, lawenda, czosnki ozdobne, miskanty, rdest, ogniki, kocimiętka i gęste róże. Część z nich wydziela mocny zapach, inne zawierają substancje odstraszające zwierzęta. Są też gatunki, których gęste łodygi utrudniają dzikom rozkopywanie ziemi.
– Potwierdziliśmy skuteczność takiego rozwiązania. Obserwacje pracowników wydziału wskazały, że określone nasadzenia, takie jak rośliny o silnym zapachu, zawierające substancje trujące czy gatunki utrudniające przemieszczanie się, w praktyce działają zniechęcająco na dziki – wyjaśnia Tadeusz Schenk, Ogrodnik Miasta Gdyni.
Dziki nie lubią tych kwiatów. Liczba zgłoszeń mocno spadła
Takie rośliny posadzono już między innymi przy ulicach Świętojańskiej, Morskiej, Podolskiej i Olimpijskiej, a także przy alei Zwycięstwa oraz w pobliżu skweru Kościuszki. Pracownicy miasta zauważyli, że dziki omijały niektóre gatunki, choć nadal rozkopywały ziemię wokół innych roślin.
Straż Miejska informuje, że zgłoszeń dotyczących obecności dzików jest obecnie znacznie mniej.
– W marcu ubiegłego roku mieliśmy ponad 300 zgłoszeń dotyczących dzików, teraz w marcu odnotowaliśmy około 60 takich sygnałów od mieszkańców – mówi Leonard Wawrzyniak z gdyńskiego Ekopatrolu.
Gdynia zamierza kontynuować sadzenie roślin, których dziki nie lubią. Nowe rabaty powstaną przede wszystkim tam, gdzie zwierzęta pojawiają się najczęściej. Nadal można je spotkać między innymi w północnej części miasta, na Karwinach i w Wielkim Kacku.
Oprócz nowych nasadzeń miasto stosuje także środki odstraszające i przypomina mieszkańcom, by nie dokarmiali dzikich zwierząt. Prowadzone są również spotkania informacyjne. Obecność dzików na terenach zabudowanych można zgłaszać Straży Miejskiej pod numerem 986.