zdjęcie poglądowe

i

Autor: pixabay

Dwie pory roku i dłuższy sezon plażowy. Taki będzie klimat. Prognozują naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego

2022-12-30 13:57

O zmianach klimatu w skali globalnej wiemy dużo: czas przyjrzeć się szczegółowo sytuacji w Polsce. Naukowcy badają zmiany w przyrodzie i analizują sytuację meteorologiczną. O zmianach opowiada dr Mirosława Malinowska, prodziekan ds. studenckich Wydziału Oceanografii i Geografii UG.

Obecnie na całym świecie obserwujemy wzrost temperatur powietrza. Kilkadziesiąt lat temu średnia temperatura w Polsce wynosiła 8 stopni Celsjusza, teraz to już 8,5, a nawet 9. Klimatolodzy widzą to na podstawie danych, a Polacy odczuwają m.in. podczas sezonów letnich, w których coraz częściej występują upalne dni z temperaturą osiągającą ponad 30 stopni.

Zmiany klimatu postępują zbyt szybko

W 2015 roku na szczycie klimatycznym w Paryżu jednym z postulatów, który wybrzmiał bardzo wyraźnie, było to, aby średnia temperatura globalna nie wzrosła o dwa stopnie, a najlepiej uczynić wszystko, aby wzrost ten nie przekroczył 1,5 stopnia. Obecnie możemy się tylko domyślać, co się stanie, jeśli przekroczymy próg dwóch stopni.

Po pierwsze w Polsce mamy dużą zmienność pogody. Nad naszym obszarem przemieszczają się niże powstałe nad Atlantykiem Północnym. Przynoszą ze sobą opady oraz silne wiatry, a po nich następuje okres uspokojenia, czyli bardziej wyżowej pogody. Ta huśtawka pogodowa stanowi cechę charakterystyczną naszego kraju. 

Drugim czynnikiem, który wpływa na te zmiany, jest właśnie współczesna zmiana klimatu polegająca na wzroście średnich temperatur i rzadszego występowania temperatur poniżej zera oraz opadów śniegu. Według prognoz nasz klimat będzie ewoluował w stronę klimatu podzwrotnikowego z dwoma porami roku - ciepłą i suchą oraz chłodną i wilgotną. Obecnie rozregulowany gazami cieplarnianymi system klimatyczny powoduje powolne przesuwanie się stref klimatycznych, tę zmianę będziemy mogli zaobserwować za kilkadziesiąt lat

- opowiada dr Mirosława Malinowska, prodziekan ds. studenckich Wydziału Oceanografii i Geografii UG.

Klimatolog z UG napisała wiele artykułów zbierających dane ze stacji meteorologicznych w całej Polsce oraz prowadzi interdyscyplinarne studia podyplomowe “Mitygacja i adaptacja do zmiany klimatu”, w które zaangażowani są naukowcy z UG, Politechniki Gdańskiej i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.   

Polska bez opadów

Średnio w Polsce około 25% wszystkich opadów to opady śniegu, jednak w tej chwili jest ich znacznie mniej, przez co rzadziej mamy białe święta Bożego Narodzenia. Wynika to też z przesunięcia początku zimy, w grudniu obserwujemy temperatury bardziej charakterystyczne dla jesieni, czy przedzimia. Natomiast ta najmroźniejsza pora roku przychodzi dopiero w styczniu, a skończyć może się nawet w marcu, czy kwietniu, przez co zdarzają się lata, gdy mamy białą Wielkanoc.

W tak rozregulowanym systemie czekają nas kataklizmy, migracje oraz brak dostępu do wody. Żeby nasza cywilizacja dalej mogła funkcjonować przy takich warunkach, technologia musiałaby się na tyle rozwinąć, aby produkcja wody i żywności była w mniejszym stopniu zależna od pogody.

Teraz mamy pretensje do Bangladeszu, czy Filipin, że one emitują duże ilości gazów cieplarnianych i nie chcą ich ograniczać. Jednak Europa i Ameryka mają wystarczające środki, aby przejść na odnawialne źródła energii, a one jeszcze nie. Problem polega przede wszystkim na tym, że trzeba wdrożyć te rozwiązania jednocześnie zachowując przyzwoity poziom życia ludziom. Tutaj potrzebne są mądre decyzje i wsparcie dla państw mniej rozwiniętych - ocenia Mirosława Malinowska w wywiadzie opublikowanym przez Uniwersytet Gdański.

EKG 2021. Anna Grabowska. Żabka celuje w neutralność klimatyczną